Kosiniak-Kamysz będzie w USA. Rozmowy o stałej bazie Amerykanów

Redakcja Redakcja Bezpieczeństwo Narodowe Obserwuj temat Obserwuj notkę 64
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wyleci 23 września do Waszyngtonu na kluczowe spotkanie z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem. Rozmowy będą dotyczyć transformacji rotacyjnej obecności wojsk USA w stałą bazę oraz miliardowych inwestycji w infrastrukturę obronną na terytorium Polski.

Z artykułu dowiesz się:

  • Kiedy zapadnie ostateczna decyzja o stałej bazie USA w Polsce
  • O kosztach budowy wojskowego miasteczka, które sięgają kilkunastu miliardów złotych
  • Gdzie Amerykanie chcą ulokować nowe obiekty 
  • Jakie kontrakty zbrojeniowe i gwarancje finansowe towarzyszą rozmowom w Pentagonie

Wicepremier wyleci na spotkanie w Pentagonie

Do spotkania na szczycie dojdzie 23 września - w godzinach popołudniowych czasu polskiego. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz spotka się w Waszyngtonie z szefem Pentagonu Pete'em Hegsethem. Tematem rozmów będą kwestie bezpieczeństwa, realizacja wielkich umów zbrojeniowych oraz przekształcenie rotacyjnej obecności wojsk USA w obecność stałą. Negocjacje w Pentagonie wejdą w decydującą fazę. Szef MON stwierdził, że Polska stoi przed historyczną szansą na zacieśnienie sojuszu militarnego z Amerykanami.

- To jest ważny moment dyskusji o stałej obecności wojsk amerykańskich, ale również o potencjalnych zagrożeniach dla wschodniej flanki NATO - zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz w Polsat News. Pytany o horyzont czasowy zapadnięcia ostatecznych rozstrzygnięć, wicepremier wskazał, że sprawa wyjaśni się bardzo szybko. - To kwestie najbliższych tygodni - oświadczył szef resortu obrony. 

Miliardowe nakłady. Baza jak samowystarczalne miasteczko

Stała obecność sojuszniczych wojsk wiąże się z koniecznością poniesienia ogromnych nakładów finansowych. Koszty polskich inwestycji związanych ze stałą obecnością wojsk USA w Polsce wyniosą od 15 do 17 mld zł - przekazał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Warunki te stawiają Polskę w roli lidera wśród państw wschodniej flanki.

- Polska jest gotowa ponosić finansowe konsekwencje inwestycji w swoje bezpieczeństwo przez stałą obecność wojsk amerykańskich. Tego nie oferuje nikt inny w takim zakresie w Europie - podkreślił wicepremier.

Jak wynika z informacji podawanych przez portal money.pl, plany nie ograniczają się do budowy samych poligonów czy magazynów uzbrojenia. Nowoczesna baza ma funkcjonować jako jedna struktura rozlokowana potencjalnie w kilku miejscach. Projekt musi uwzględniać stały pobyt rodzin wojskowych, co wymaga wzniesienia szkół, obiektów sportowych oraz zaplecza kulturalnego.

Według założeń planu, stała baza ma pomieścić około 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy, z możliwością rotacji kolejnych 10 tysięcy wojskowych. Do tego dochodzi rozbudowana infrastruktura cywilna, która przekształci wojskowe osiedle w samodzielne miasteczko ze żłobkami, placówkami handlowymi i ośrodkami rekreacji. 


Wizytacja Amerykanów i warunek zachodniej Polski

Prace przygotowawcze do podjęcia decyzji nabrały tempa już w ostatnich dniach. Przedstawiciele amerykańskiej administracji przebywali w Polsce w czwartek i piątek, oceniając proponowane lokalizacje pod budowę przyszłych obiektów wojskowych. Na miejscu eksperci sprawdzali ukształtowanie terenu oraz sieć dróg dojazdowych.

Podczas wizytacji oceniano między innymi obrzeża Poznania, Biedrusko oraz Bolesławiec na Dolnym Śląsku. W kręgu zainteresowania znalazł się także teren dawnego lotniska w Oleśnicy i sam Wrocław. Strona amerykańska stawia konkretne wymagania geograficzne dotyczące lokowania sił. Według słów wiceminister Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, warunkiem Pentagonu przy stałych bazach i wspólnych przedsięwzięciach joint venture jest ich lokowanie w Polsce Zachodniej. Taki wybór podyktowany jest względami logistycznymi oraz bezpiecznym zapleczem operacyjnym. 


Gwarancje z USA i walka o serwis Patriotów

Rozmowy w Waszyngtonie będą obejmować także wielkie kontrakty zbrojeniowe. Polska i USA podpisały niedawno umowę w ramach programu Foreign Military Financing. Jak poinformował podsekretarz stanu USA Thomas DiNanno, porozumienie obejmuje gwarancję kredytową na kwotę 4 mld dolarów, którą Polska wyda na zakup amerykańskiego sprzętu wojskowego.

Toczą się obecnie też rozmowy o ulokowanie na terytorium Polski regionalnego centrum serwisowego dla systemów rakietowych Patriot. W tym wyścigu przemysłowym głównym konkurentem Warszawy pozostają Niemcy. Pozyskanie takich zdolności technicznych byłoby strategicznym wzmocnieniem krajowego przemysłu obronnego.  


Fot. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj64 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (64)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo