Z artykułu dowiesz się:
- Czego dotyczy pozew i sporna publikacja o sopockim Grand Hotelu
- Dlaczego sąd zdecydował o wyłączeniu jawności rozprawy
- Jakie stanowisko wobec propozycji mediacji zajęli pełnomocnicy powoda
- Kiedy odbędą się kolejne przesłuchania świadków w warszawskim sądzie
Kulisy sporu o sopocki Grand Hotel
Spór prawny ma swój początek w maju 2025 roku, gdy Karol Nawrocki ubiegał się o urząd prezydenta jako kandydat popierany przez PiS. Wówczas na łamach portalu Onet ukazał się artykuł Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza zatytułowany „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”. Dziennikarze opisali w nim okres, w którym obecny prezydent pracował w przeszłości jako ochroniarz w hotelu w Sopocie.
Autorzy tekstu postawili mocną tezę. Według nich Nawrocki miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla gości hotelowych. Swoje doniesienia oparli na anonimowych relacjach osób z ochrony obiektu.
„Ze względu na obawy o własne bezpieczeństwo nasi rozmówcy chcą pozostać anonimowi. Ale biorą odpowiedzialność za swe słowa - deklarują, że są gotowi złożyć zeznania przed sądem” - tłumaczyli dziennikarze Onetu w majowym tekście.
Redakcja portalu stoi jednak na stanowisku, że opublikowany artykuł jest zgodny z prawdą, a w działaniu dziennikarzy nie ma podstaw do przeprosin. W obronie swojej publikacji przedstawiciele Ringier Axel Springer Polska podnoszą argument o zachowaniu szczególnej staranności i rzetelności dziennikarskiej. Według stanowiska koncernu, autorzy materiału opierali się na wielu źródłach, a publikacja dotyczyła kwestii ważnych z punktu widzenia interesu publicznego i przejrzystości życia osób sprawujących najwyższe urzędy.
Karol Nawrocki od początku kategorycznie zaprzeczał tym twierdzeniom. Opublikowany materiał określił jako „stek kłamstw i nienawiści”, po czym skierował przeciwko wydawcy pozew cywilny. Powód domaga się w nim przeprosin za bezprawne naruszenie czci i dobrego imienia.
Dlaczego rozprawa jest tajna?
Wtorkowe posiedzenie odbyło się w trybie niejawnym. Dokumenty o sygnaturze XXV C 711/25 wskazują, że formalny wniosek o wyłączenie jawności złożył 3 listopada 2025 roku pełnomocnik wydawcy Onetu.
Pełnomocnicy portalu argumentowali potrzebę zamknięcia drzwi sali rozpraw koniecznością ochrony prywatności powoda oraz dobrem świadków i wymiaru sprawiedliwości. Wskazywano przy tym na planowane przeprowadzenie dowodów odnoszących się bezpośrednio do sfery życia prywatnego i intymnego, co według prawników RASP mogłoby narazić osoby trzecie na nieuzasadnione niedogodności. Skład orzekający przychylił się do tego wniosku, uznając, że charakter przedstawianych informacji oraz ochrona interesu prywatnego stron uzasadnia utajnienie posiedzenia na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego.
Warto przy tym odnotować, że prawnicy Ringier Axel Springer Polska występowali wcześniej o odtajnienie posiedzeń, jednak wniosek ten został przez sąd oddalony. Stołeczny trybunał ostatecznie utrzymał zatem niejawny charakter postępowania.
Według informacji „Dziennika Gazety Prawnej”, pierwsza rozprawa trwała ponad pięć godzin. W tym czasie skład orzekający zdążył przesłuchać czterech świadków zgłoszonych przez strony postępowania. Ze względu na klauzulę tajności, treść ich zeznań pozostała tajemnicą dla opinii publicznej.
Fiasko mediacji i kolejne rozprawy
Zanim sprawa trafiła na wokandę, pojawiła się możliwość ugodowego zakończenia sporu. Latem 2025 roku Ringier Axel Springer Polska wyraził pisemną zgodę na skierowanie sprawy do mediacji. Jednak pełnomocnicy Karola Nawrockiego nie wyrazili chęci udziału w procedurze ugodowej, o czym oficjalnie powiadomiono sąd.
Równolegle do powództwa cywilnego toczy się także wątek karny tej sprawy. Karol Nawrocki skierował przeciwko autorom tekstu prywatny akt oskarżenia o zniesławienie z art. 212 Kodeksu karnego. Pierwsza rozprawa w tym procesie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa została zaplanowana na 12 listopada.
Wobec braku porozumienia sprawa cywilna wkroczyła w fazę intensywnego postępowania dowodowego. Sędzia wyznaczył serię posiedzeń na wrzesień, by sprawnie przesłuchać wszystkich powołanych świadków.
Kolejną rozprawę sąd wyznaczył na czwartek, 17 września. Z ustaleń medialnych wynika, że przed warszawskim sądem ma wtedy zeznawać kolejnych pięciu świadków. W dalszej kolejności proces będzie kontynuowany podczas kolejnych posiedzeń zaplanowanych na 24 i 29 września.
red.





Komentarze
Pokaż komentarze (18)