Z artykułu dowiesz się:
- Na czym polegała wspólna akcja solidarności z mieszkańcami Ceuty
- Jak Kylian Mbappé, Vinícius Júnior i Ibrahima Konaté podwinęli koszulki
- Co o wściekłości władz Realu Madryt ujawnił dziennikarz Josep Pedrerol
- Dlaczego kwestie dyplomatyczne i przyjaźń z Achrafem Hakimim mogły wpłynąć na decyzję piłkarzy
Hiszpanie o buncie w tunelu przed meczem z Elche
Przed pierwszym gwizdkiem spotkania na obiekcie w Elche zaplanowano gest wsparcia dla hiszpańskiego miasta autonomicznego w Afryce Północnej. Ceuta zmaga się z poważnym kryzysem migracyjnym po masowym napływie przybyszy z Maroka pod koniec lipca - przypomina w swoim komunikacie Real Madryt.
Inicjatywa nie przebiegła jednak do końca zgodnie z planem organizatorów. Kylian Mbappé i jego koledzy - Vinícius oraz Ibrahima Konaté - podwinęli koszulki w taki sposób, że zasłonili kluczową część napisu, w tym słowo "caballas”. Według nagrań ujawnionych przez program "Horizonte”, kamery umieszczone w tunelu stadionu zarejestrowały moment, w którym jeden z zawodników instruował kolegę, jak właściwie podwinąć materiał. Chodziło o to, by trykot nie opadł i nie odsłonił pełnego hasła akcji podczas wyjścia na murawę. Jednak w telewizji dobrze było je widać. Poza tym - jeśli faktycznie miała miejsce taka akcja - reszta drużyny miała założone koszulki i wszyscy mogli odczytać napisy.
Fala oburzenia w Hiszpanii i mocne reakcje kibiców
Internauci nie kryli oburzenia. Zachowanie gwiazd madryckiego klubu błyskawicznie wywołało krytykę w mediach społecznościowych. Kibice i komentatorzy zarzucali zawodnikom brak szacunku dla oficjalnej inicjatywy oraz stawianie własnych przekonań ponad dobrem klubu. W sieci pojawiły się nawet żądania ukarania piłkarzy za zignorowanie ustaleń.
Kulisy całego zamieszania przedstawił dziennikarz Josep Pedrerol w programie "Horizonte”. Jak ujawnił, inicjatywa wyszła bezpośrednio od gospodarzy wtorkowego meczu, na co przystały władze ligi oraz Realu. - To inicjatywa Elche, które wpadło na pomysł wsparcia Ceuty. Rozmawiają z La Ligą, La Liga mówi: OK. Rozmawiają z Realem, Real mówi: OK - relacjonował prowadzący program. Pedrerol dodał, że klub z Madrytu wiedział wcześniej, iż dwóch lub trzech graczy z różnych względów może nie poprzeć tej akcji. Mimo to postawa piłkarzy wywołała ogromne poruszenie na Santiago Bernabéu. - Mogę powiedzieć, że rozmawiałem z ludźmi z Realu i są ogromnie zdenerwowani - podkreślił na antenie. Według Pedrerola FC Barcelona dziś podczas meczu z Racingiem Santander w ogóle nie założy koszulek wspierających Ceutę.
Real Madryt w oficjalnym komunikacie na swojej stronie internetowej potwierdził udział w inicjatywie i zaprzeczył, jakoby zakazywał piłkarzom okazywania solidarności z mieszkańcami Ceuty. Klub przypomniał, że o samej akcji informował wcześniej w swoich kanałach informacyjnych.
Narastający napór imigrantów w Ceucie
Akcja z koszulkami nie była pierwszym gestem związanym z kryzysem w Ceucie. Wcześniej na Santiago Bernabéu kibice zaprezentowali ogromną mozaikę z flagami Ceuty, wyrażając poparcie dla hiszpańskiego miasta. Napięcie potęgowały też zachowania grup ultras. Przed meczem z Interem na trybunach panowała gorąca atmosfera, a fanatyczni kibice manifestowali swoje stanowisko wobec sytuacji na granicy z Marokiem. Wydarzenia na stadionie odzwierciedlały rosnące emocje polityczne w całym kraju.
W kulminacyjnym momencie lipcowego kryzysu do Ceuty przedostały się tysiące migrantów, co obciążyło infrastrukturę miasta i wywołało ogólnokrajową debatę o presji migracyjnej z Maroka. W hiszpańskiej debacie publicznej natychmiast zaczęto szukać powodów takiego zachowania gwiazd "Królewskich”. Eksperci zwracają uwagę na kontekst wyznaniowy oraz powiązania towarzyskie w świecie futbolu.
W programie "Horizonte” Josep Pedrerol wskazał na muzułmańskie wyznanie Konaté oraz bliską przyjaźń Kyliana Mbappé z Achrafem Hakimim, czołowym reprezentantem Maroka i jego byłym kolegą z PSG. Kwestia Ceuty i marokańskiej granicy od lat budzi silne emocje po obu stronach Cieśniny Gibraltarskiej.
Mecz ligi hiszpańskiej zakończył się wyjazdowym zwycięstwem Realu Madryt 3:2. Bramki dla gości padły po samobójczym trafieniu Matiasa Dituro, golu Mbappé oraz decydującym strzale Carlosa Espiego w doliczonym czasie gry. Dla Elche trafiali Osorio i Nino.
Po wygranej z Elche Real Madryt awansował na pozycję wicelidera tabeli. Zespół z Madrytu ma obecnie na koncie 15 punktów - tyle samo, co prowadząca w lidze FC Barcelona.
Fot. Real Madryt przed meczem z Elche/realmadrid.com
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (18)