599 obserwujących
693 notki
3859k odsłon
353 odsłony

SIŁOWNICY

Wykop Skomentuj38

 

Przed kilkoma tygodniami niektóre media, oraz rzecznik praw obywatelskich krytycznie ocenili przyznanie Agencji Bezpieczeństwa Wwewnętrznego nowych uprawnień. Okazję do krytyki dawała nowelizacja ustawy o zarządzaniu kryzysowym, na podstawie której służba Krzysztofa Bondaryka otrzymywała uprawnienia do dogłębnej kontroli przedsiębiorstw i wydawania zaleceń pokontrolnych. Kontrowersje wzbudzały również przepisy nakazujące firmom zarządzającym tzw. infrastrukturą krytyczną (np. wodociągi, teleinformatyka, transport) wyznaczenia pełnomocników do kontaktów z ABW.

W cyklu wpisów zatytułowanych „NIETYKALNY” przedstawiłem również inne, liczne zagrożenia wynikające ze zwiększenia uprawnień służb specjalnych w ramach walki z cyberterroryzmem i zarządzaniem kryzysowym, wskazując, że podstawą wydawania nowych aktów prawnych w tym zakresie jest rządowy „Program ochrony cyberprzestrzeni RP na lata 2009-2011", przyjęty przez rząd Tuska w marcu br.

Podstawowe założenia tego programu przewidują przekazanie szczególnych uprawnień w zakresie „ochrony infrastruktury krytycznej kraju, w przede wszystkim krytycznej infrastruktury teleinformatycznej”Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. I choć stworzenie z tych dwóch instytucji „superministerstwa” i „supersłużby” wzbudza uzasadnione obawy, rzecznik ABW uspokaja, iż „zawarte w ustawie o zmianie ustawy o zarządzaniu kryzysowym regulacje są zgodne z wytycznymi i zaleceniami Unii Europejskiej w zakresie zwalczania terroryzmu i reagowania kryzysowego” , a ideą ustawy jest „przywrócenie państwu i jego organom realnej funkcji ochrony bezpieczeństwa państwa i jego obywateli”.

Bliższe zapoznanie się z regulacjami, jakie przewiduje rządowy program nakazuje jednak, by inspiracji polskich rozwiązań poszukiwać w zgoła innym obszarze, niż państwa Unii Europejskiej.

Tak się bowiem składa, że w tym samym czasie, gdy rząd Tuska opracowywał program ochrony cyberprzestrzeni, w Rosji wydawano kolejne akty prawne w ramach oficjalnego, rządowego „programu bezpieczeństwa antykryzysowego” i „publicznej kampanii przeciwko terroryzmowi”. Wszystkie łączył jeden, wspólny mianownik – prowadziły do zwiększania ( i tak niebotycznie rozbudowanych) uprawnień służb specjalnych, a tym samym – systemu kontroli nad społeczeństwem.

Podobnie jak w przypadku polskiego programu, główną rolę przewidziano dla rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (MVD) i Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).

Program został zapoczątkowany przez gen.KGB Władymira Putina już w roku 2005, gdy w ramach projektu „Bezpieczne Miasto” zainstalowano w miastach rosyjskich tysiące kamer na dworcach, ulicach, w parkach, kinach i wielu innych miejscach. Rosyjskie organizacje obrońców praw człowieka wskazywały, że program jest wykorzystywany głównie przez FSB do śledzenia opozycyjnych wobec Kremla działaczy organizacji politycznych i obywatelskich i podawały liczne przypadki aresztowań, dokonywanych na podstawie ulicznego monitoringu.

Jednocześnie uruchomiono tworzenie ogromnej megabazy danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, nazywając ją "jednolitym systemem informacyjno-telekomunikacyjnym" (EITKS). Celem miała być walka ze zorganizowaną przestępczością i zintegrowanie wszystkich dotychczasowych baz danych policji w jednym systemie. Program ma umożliwiać natychmiastowy dostęp do wszelkiego rodzaju informacji o osobie (nagrania audio, video, zdjęcia, odciski palców, dane biometryczne, próbki tekstu) w dowolnym miejscu w kraju i określenie tożsamości na podstawie nawet cząstkowej informacji. 

Kolejnym krokiem było uzyskanie przez FSB pełnego dostępu do baz danych o klientach firm telekomunikacyjnych. Uchwalone w 2005 roku prawo zobowiązywało operatorów, aby na własny koszt zapewnili służbom specjalnym "na odległość" i przez całą dobę pełny dostęp do baz danych o klientach. I to bez potrzeby uzyskiwania sankcji sądowej. Pod lupą FSB znaleźli już wówczas rosyjscy dostawcy Internetu, a praktyka stosowania tej ustawy wskazuje, że służy ona do cenzurowania i nadzorowania przepływu informacji w Internecie.

Punktem wyjścia, inicjującym na szeroką skalę kampanię kontroli społeczeństwa, było utworzenie w rosyjskim MVD we wrześniu 2008 roku specjalnego Departamentu do Spraw Zwalczania Ekstermizmu, w miejsce działającego dotychczas Wydziału ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej i terroryzmu. Stwierdzono bowiem, jakoby zorganizowana przestępczość zmniejszyła się znacząco, a „największym zagrożeniem porządku konstytucyjnego Rosji jest ekstremizm” - zwłaszcza w obliczu kryzysu finansowego”.

W ramach tych działań, w lipcu br. Ministerstwo Sprawiedliwości wydało dla rosyjskiego Ministerstwa Komunikacji i Łączności szczegółowe zalecenia dotyczące wymagań, jakie mają spełniać operatorzy usług pocztowych, „w celu stworzenia władzom publicznym możliwości przeprowadzenia działań operacyjnych”. Przypomnę, że to pomysł nienowy.

Wykop Skomentuj38
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale