ochocki ochocki
362
BLOG

No to luzik

ochocki ochocki Rozmaitości Obserwuj notkę 4

Tekst nie jest sponsorowany. Kupiłem sobie Frugo, bo jestem sentymentalny. Kupiłem je pod wpływem reklam sprzed dekady, bo jestem konserwatywny, i lubię tylko te reklamy, które już kiedyś widziałem. Kupiłem pomarańczowe, bo jestem zabobonny i boję się zielonego. Więcej nie kupię, bo mi nie smakowało.

Szanowny czytelnik pomyślał już pewnie, że mi całkiem odbiło, skoro piszę o takich dyrdymałach. Sprawa Frugo jest jednak poważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Oto zadziałał w moim ośrodkowym układzie nerwowym odruch warunkowy, wyrobiony w swoim czasie przez odpowiednie czynniki reklamowe: rozpoznałem markę, poczułem przynależność do targetu i wydałem te głupie 2 złote. Resztki godności zachowałem w ten sposób, że siła logo nie przesłoniła mi zdolności do rozpoznania mdłego smaku, i jednak więcej opętać się reklamie Frugo nie pozwolę.

Realnym od dawna już jest tylko taki świat, jaki pokazuje telewizja. Czego nie ma w telewizji, tego w ogóle nie ma. Internet miał tę hipnotyzującą funkcję telewizji odebrać, ale skrewił, bo jest zbyt dekadenckim i polifonicznym medium. Za dużo w nim opcji, możliwości i punktów widzenia, trzeba by to wszystko ocenić, przemyśleć. Kanonem, dogmatem i wzorcowym landszaftem jest ogólnodostępny zestaw kilkunastu kanałów po polsku w telewizorze.

Jeśli więc telewizja przez pół wieku pokazywała polskich kopaczy piłki odzianych w koszulki z orzełkiem, to musiało zaistnieć w umysłach pokoleń widzów przekonanie, że bez tego logo mecz reprezentacji jest nieważny. Nowy wzór strojów, który zaprezentowała firma Nike, jest pozbawiony godła narodowego. Mnie to w ogóle nie przeszkadza. Spójrzmy - w Europie niemal wszyscy mają już na koszulce symbole federacji - mówi bramkarz Wojciech Szczęsny. A gdyby cała Europa postanowiła strzelić sobie w łeb z broni krótkiej, to pan też by strzelił, panie Szczęsny? Cóż, ja sam kupiłem to cholerne Frugo, bo wszyscy kupują pod wpływem tej samej reklamy...

Terminu 'wszyscy' trzeba w ogóle używać ostrożnie. Oto mamy pierwsze posiedzenie nowego Sejmu. Podniosła atmosfera, marszałkowi seniorowi Zychowi nie po raz pierwszy staje, ślubowania. Poseł Ludwik Dorn (PiS) zgłasza formalny wniosek o przerwę w obradach, mniejsza o powody. Odbywa się głosowanie nr 1 - proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Close up to tablica z wynikami: głosowało 441 posłów, których, o ile miało sens moje chodzenie do szkół - od podstawowej po wyższą - powinno być 460. Dziewiętnastu parlamentarzystów nie zaistniało zatem w pierwszym głosowaniu w pierwszym dniu kadencji. Nie przyszli, albo zwyczajnie nie chciało im się podnieść ręki, ani za, ani przeciw. Nawet nie chciało im się wstrzymać...

Jesteśmy w XXI wieku patriotami, ale nie do tego stopnia, żeby biegać po boisku z obciachowym ptaszyskiem na piersi, jak jakiś ułan z piosenki legionowej. Zdarza nam się być posłami na Sejm Rzeczypospolitej, ale nie aż tak, żeby zawsze i bezwzględnie wypełniać poselskie obowiązki. Wszak bez tego orła przegrywać będziemy tak samo, jak do tej pory, a i bez podniesienia ręki w głosowaniu o przerwę w obradach demokracja się nie rozpadnie. Obowiązuje rozsądek i luz, które wyrażają się lekceważącym machnięciem ręką. Eee tam...

A skoro pokazała to telewizja, to widocznie tak już musi być.

9.11.2011

ochocki
O mnie ochocki

. . . PRECZ Z KOMUNĄ !

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości