124 obserwujących
836 notek
1089k odsłon
  1554   0

Zwijanie państwa? To wciąż się zdarza

Brzegi na Podhalu. Fot. Archiwum autora. Prawa autorskie zastrzeżone
Brzegi na Podhalu. Fot. Archiwum autora. Prawa autorskie zastrzeżone

Komunikacja i ład przestrzenny

Pozwolę sobie na dłuższy cytat. Dr Michał Wolański z Katedry Transportu Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie tak mówił w wywiadzie dla „Nowego Obywatela”: „Komunikacja pozamiejska się zwija – od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej została ograniczona prawie o połowę, omijają ją inwestycje unijne. Dla samorządowców najważniejsza jest budowa dróg, natomiast nie dostrzegają, że nie każdy może mieć lub prowadzić samochód – dotyczy to zwłaszcza osób najmłodszych, najstarszych, najbiedniejszych i niepełnosprawnych. Władze rządowe zupełnie pomijają problem. Nieliczne osoby, które walczą o komunikację publiczną – głównie personel PKS-ów – są już bardzo wypalone i zrezygnowane”. Mimo to jeszcze przed kilku laty z komunikacji zbiorowej poza miastami korzystało regularnie ok. 2,5 proc. Polaków, czyli niemal co dziesiąty mieszkaniec obszarów wiejskich. I zapewne chętnych na sprawną komunikację publiczną, właśnie autobusową, byłoby znacznie więcej – gdyby ją ktoś wreszcie zaoferował. Wiele wskazuje jednak, że proces zwijania państwa w tym obszarze długo się jeszcze nie skończy.

Jest jeszcze jeden problem: to ład przestrzenny i sensowne projekty urbanistyczne. Jeśli o tych kwestiach będą decydowali deweloperzy, to źle wróżę polskim miastom, miasteczkom i wsiom w najbliższych dekadach. Niestety szykowane zapisy tzw. specustawy mieszkaniowej wyjmują inwestycje mieszkaniowe spod wymogów ustawy o planowaniu. Jeszcze niedawno słyszeliśmy, także z ust Jarosława Kaczyńskiego, że PiS chce walczyć o estetykę i funkcjonalność przestrzeni, o ład krajobrazowy. Ale dla deweloperów to po prostu wolnoamerykanka: będą budowali, co chcą i gdzie chcą, a samorządy będą miały problem choćby z zapewnieniem sensownej infrastuktury dla tych projektów. Nie mówiąc o dalszych problemach komunikacyjnych w skali całego kraju.

Mało optymistycznie? No cóż. Wprowadzenie programu 500+ naprawdę nie rozwiązuje wszystkich problemów społecznych w Polsce. I szkoda by było, żeby PiS przykładało rękę do tych już istniejących. A mieszkańcom Mazowsza pozostaje życzyć, by przed wyborami samorządowymi zaczęli wywierać naprawdę dużą presję na lokalnych polityków. Dla własnego dobra.


Tekst pierwotnie ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie"

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka