coryllus coryllus
231
BLOG

Prawy czerwcowy albo o narracjach

coryllus coryllus Polityka Obserwuj notkę 25

W jednej z poprzednich notek napisałem, że kampania wyborcza PO może - wobec braku prezydenta Kaczyńskiego, którego można by bezkarnie kopać – opierać się tylko na jednym. Mianowicie na rozdmuchiwaniu strachu przed Jarosławem Kaczyńskim, PiS-em i konsekwencjami zwycięstwa tychże w wyborach prezydenckich. Zwycięstwo to bowiem, według różnych macherów od narracji prowadzić może tylko do jednego – do napięcia w stosunkach z Rosją i Niemcami, a w skrajnej konsekwencji do likwidacji państwa. Co oczywiście głośno nie zostanie powiedziane, ale zawiśnie nad karkami wątpiących jak miecz, tego tam, Damoklesa.

 
Wiele głów uważających się za otwarte bardzo łatwo przyjmuję tę narrację za swoją. Bierze się to z dogłębnego przestudiowania przez owe głowy ostatniego tomu „Rzeczpospolitej Obojga Narodów” Pawła Jasienicy, który to tom zatytułowany jest „Dzieje agonii”. Czarno na białym napisał tam Jasienica, że gdyby stronnictwa w Polsce, tak patriotyczne, zorientowane na Prusy, jak i królewskie, zorientowane na Moskwę, miast miotać się niepotrzebnie poczekały na śmierć Katarzyny rozbiorów by nie było. Usprawiedliwia rzecz jasna Paweł Jasienica tych nieszczęsnych osiemnastowiecznych politykierów, mówiąc po swojemu – „Nie byli oni Trójcą Przenajświętszą dla której przyszłość nie ma tajemnic”. To ostatnie zdanie umyka dzisiejszym wieszczom politycznym i ich słuchaczom. Umyka, bo psuje narrację. Która, patrząc przynajmniej z wierzchu jest spójna i pasuje do naszych czasów jak ulał.
 
I jeszcze jedno mówi nam Jasienica, to mianowicie, że Polscy politycy końca XVIII skupieni wokół króla, a on sam także, uwierzyli, że istnieje coś takiego, jak rosyjski interes państwowy i że interes ten jest stały. Gorzko rozczarował tych biednych ludzi niejaki Potemkin najpierw, a potem niejaki Zubow. Okazało się bowiem, że interes państwa interesem państwa, ale ważniejsze są o wiele interesy tych właśnie panów oraz ich rodzin. To oni skłonili tę starą idiotkę do podziału Polski miast utrzymania jej w całości pod wpływem Rosji, na co wskazywałaby racja stanu. Zrobili to ponieważ chcieli się wzbogacić na rabunku tych kawałków kraju, które przypadłyby jejo wieliczestwu. Obaj panowie zawiedli się jednak srodze. Jeden zdechł na syfilis w drodze do Jass, nie doczekawszy się realizacji swych planów, a drugi już po śmierci carycy odsunięty został od wszelkich wpływów. Nie zdążył się nawet nacieszyć łupem.
 
Nie tylko to co napisałem powyżej psuje analogie z czasami dzisiejszymi, kiedy to nie mamy Zubowa, nie mamy Potemkina, Putin nie sypia z Miedwiediewem, a o podziale i cieszeniu się łupem na razie nie ma mowy. Co prawda, jak ktoś tu ostatnio napisał, kanclerz Merkel stawia podobno na swoim biurku konterfekcik carycy, ale – o czym wspomniałem w komentarzu to tamtej notki – świadczy to o niej jak najgorzej. Uważam, wręcz że wskazuje na jakieś niedobre zmiany w umyśle pani Kanclerz. Gdyby bowiem była ona prawdziwym politykiem, a nie atrapą, postawiłaby tam portret matki Teresy z Kalkuty, albo Ghandiego. Tak z pewnością uczyniła by ta, z której Merklowa robi swoją patronkę. No, ale jakie państwo, taki kanclerz.
 
Wróćmy jednak do naszych czasów i stawmy czoła tym wszystkim analogiom, znakom i sugestiom, który wysypią się na nas niedługo, jak cukierki podarowane przez Stalina dzieciom w sowieckich sierocińcach. Narracje te, które już słychać z rozmaitych kątów i dziur, mają na celu przekonanie słabych, wątpiących i tych co „się nie znają na polityce”, że wybór kandydata PiS to samo zło. Natomiast wybór kandydata PO to odwrotność samego zła czyli samo dobro. Jeśli bowiem wygra Komorowski to „miast miotać się niepotrzebnie poczekamy na śmierć Katarzyny  i rozbiorów nie będzie”. Fakt iż żadnej Katarzyny nie ma, nie spędza producentom tych wieści snu z powiek. Premier Putin czuje się dobrze, a prezydent Miedwiediew jeszcze lepiej. Obaj wyglądają kwitnąco. Nie szkodzi to jednak. Chodzi o to, by ludzie kupili kit następujący – Komorowski ułoży sobie stosunki z Rosją, będzie pojednanie i będzie git, a jakby coś się w Rosji zmieniło na gorsze – wszak nawet najwięksi rusofile mówią, że Rosja jest krajem nieprzewidywalnym – jeśli coś by się zmieniło, to po prostu przeczekamy. Na co mamy czekać tego nam nie mówią. Prawdopodobnie na następne wybory prezydenckie, parlamentarne czy jakieś inne, w których także powinniśmy wybrać pana hrabiego na prezydenta, a jego kolegów na posłów. Wtedy będziemy mogli dalej czekać.
 
Nogi tego kłamstwa są tak rozpaczliwie krótkie, że prawie ich nie ma. Na razie jednak muszą wystarczyć, trzeba na nich bowiem dobiec jedynie do 20 czerwca. Potem już będzie dobrze. W tym czasie wszystkie media infekować nas będą taką i innymi narracjami, po to byśmy, chorzy od kłamstw, poszli do urn i zagłosowali właściwie. Może się jednak ta sztuka nie udać, po drodze jest bowiem jedna ważna przeszkoda. Mianowicie 6 czerwca i beatyfikacja księdza Jerzego Popiełuszki. I tu my możemy się pobawić w analogie i narracje. Wszak nie jesteśmy gorsi od Łaszyna i tego drugiego, jak mu tam….Mistewicza.
 
Prawy czerwcowy! Dobra narracja? Może być czemu nie. 6 czerwca ludzie będą wspominać śmierć księdza Jerzego, a także niedawną śmierć prezydenta Kaczyńskiego. Będą się modlić i śpiewać pieśni religijne, a także patriotyczne. Żakowski będzie to komentował, ale kogo to może obchodzić co mówi Żakowski? Prawy czerwcowy – zapamiętajcie to sobie. Prawy czerwcowy. Od 6 czerwca do 20 czerwca jest dokładnie 14 dni. Dwa tygodnie. Już dziś możemy bawić się w wymyślanie tytułów, które ukażą się w Gazecie Wyborczej w tych dniach. Już dziś możemy zgadywać co powie  w tym czasie Monika Olejnik i Żakowski. Zachęcam.
 
Od święta religijnego rozpoczęła się także II Rzeczpospolita! 6 czerwca 2010 – 15 sierpnia 1920. Dobra narracja? Może być, czemu nie! Nic się nie zakończyło wraz ze śmiercią pana prezydenta. Wszystko dopiero się zaczyna. Nie mamy za sobą żadnego 20 lecia międzywojennego bis. Mamy za sobą 20 lat ściemy. Trzeba z tym skończyć. Przed nami niepodległość. Prawdziwa.
 
 
coryllus
O mnie coryllus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka