coryllus coryllus
251
BLOG

O wdzięczności. W odpowiedzi Mikiemu

coryllus coryllus Rozmaitości Obserwuj notkę 30

Piszę to sprowokowany tekstem opublikowanym przez blogera o nicku Miki. Tekst ten nazywa się „Sułtani z PiS-u” i łatwo go odnaleźć. Miki nazwał mnie w tym tekście darmozjadem powołując się na mój listo do czytelników, który swego czasu opublikowałem w salonie. O cóż chodziło. 

Oto, czytelnicy moi postanowili dnia pewnego zakupić mi nowego notebooka. Po to bym mógł go zabierać ze sobą w podróże, bo mój stary się do tego nie nadaje, a także po to, by wynagrodzić mi jakoś porażkę w konkursie na blog roku. Inicjatywa była oddolna, wystąpili z nią najwierniejsi czytelnicy tego bloga. Akcja się udała, komputer szczęśliwie otrzymałem i będę mógł go używać także w czasie wyjazdów.
 
Więcej; w czasie gdy oczekiwałem na ten sprzęt jeden z czytelników z Niemiec przysłał mi, także z własnej inicjatywy, jeszcze jeden notebook. Za co jestem mu ogromnie wdzięczny, bo sprzęt ten, jest po prostu znakomity. To taki malutki, bardzo nowoczesny laptop, który nadaje się do tego, by zabierać go na reporterskie wyprawy. Dziękuję Ci serdecznie drogi czytelniku z Niemiec.
 
Trudno mi wyrazić słowami wdzięczność za te  gesty. Jedyne co mogę zrobić to, jak najszybciej wydać książki, które obiecywałem opublikować od początku swojej obecności w salonie. Nie ma bowiem dla autora nic ważniejszego, nie ma żadnej godniejszej i bardziej wartościowej legitymacji, jak uznanie czytelników. To jest najważniejsza rzecz na świecie. Najważniejsza. Nic nie jest tak istotne, żaden splendor, żadne nagrody rozdawane przez prześwietne środowiska, ani pochlebne recenzje sławnych krytyków. To wszystko mierzwa. Najważniejszy jest czytelnik. Żywy człowiek, który decyduje się na lekturę tekstów tego właśnie, a nie innego autora. Tylko zainteresowanie czytelników jest miarą sukcesu i tylko sukces wynikający z tego zainteresowania jest ważny. Inne rodzaje sukcesu to wydmuszki.
 
Zwracam się teraz do blogera o nicku Miki. Drogi Miki, z wielką satysfakcją muszę rzec ci, że opisywane powyżej atrakcje nigdy nie będą twoim udziałem. Nie masz na to najmniejszych szans. Nikt nie wyśle ci laptopa. Nie nadajesz się po prostu. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej. Oszczędzi Ci to wielu rozczarowań i życiowych klęsk. Rozbawiłeś mnie swoją sugestią na temat podatków. Martwisz się, czy odprowadziłem podatek od darowizn? Napisz w tej sprawie donos do urzędu skarbowego. Na pewno to sprawdzą. Napisz koniecznie. Przyłapią mnie i po zwodach. Pomyśl ile będziesz miał satysfakcji.
 
Zastanawiasz się, jak mi się wiedzie w życiu? Powiem ci tak; utrzymuję się z pisania, wszystko co napiszę natychmiast sprzedaję i żyję z tego całkiem nieźle. Nie jak kalif z Bagdadu co prawda, ale także nie tak nędznie jak ty. A do tego powiem ci w tajemnicy, że jestem wysoki, przystojny i mam niezwykle interesujący timbre głosu, bardzo niski.
Pozdrawiam cię serdecznie.
 
Aha, skargę do administracji w związku z „darmozjadem” oczywiście napisałem.
 
Coryllus
coryllus
O mnie coryllus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Rozmaitości