Kultura 8.04.2015, 09:08 O fałszywych metaforach i prawdziwej głupocie Mam nadzieję, że wczoraj wyraźnie dowiodłem iż metafora literacka leży bardzo daleko od chirurgicznej precyzji, a jej funkcja jest inna całkiem i w ogóle nieporównywalna. O tym jak fałszywie brzmią różne metafory,...
Kultura 7.04.2015, 09:11 O warsztacie autorskim i nowych pomysłach Czytanie gazowni bywa bardzo inspirujące. Lansują tam teraz książki niejakiego Reszki, słynnego współautora publikacji o Lechu Kaczyńskim, do niedawna dziennikarza jak najbardziej „naszego”. Napisał on właśnie...
Polityka 6.04.2015, 09:11 O Stanisławie Brzozowskim i dziedziczeniu Jak wiecie Stanisław Brzozowski jest patronem wszystkiego co w Polsce najgorsze, czyli tak zwanego etosu polskiej inteligencji. Co to oznacza w praktyce? To proste, jest on patronem pożytecznych idiotów do wynajęcia, gotowych do...
Polityka 4.04.2015, 09:32 O sławie i zysku Wiem że jest wielka sobota, ale nie potrafię niestety ani wczytać się, ani napisać nic korespondującego z notkami dotyczącymi tych wszystkich religijnych przeżyć, których ludzie doświadczają co roku przy Grobie Pańskim....
Polityka 3.04.2015, 09:11 Czy zbierać pieniądze na własne blogowisko? Zwinięto wczoraj blog pink panthera. To jest jeden z naszych ulubionych blogów i wszyscy znamy jego poziom. Jeśli więc blog został zwinięty w całości może to świadczyć o tym, że za sterami salonu posadzili jakiegoś durnia,...
Kultura 2.04.2015, 09:02 Talmudyzacja polskiego komiksu po roku 1990 Oto fragment scenariusza nigdy nie opublikowanego komiksu pod tytułem „Aaron i Izaak”, który miał się ukazać nakładem wydawnictwa „Nasza księgarnia” w roku 1990, ale w końcu rada programowa wydawnictwa...
Polityka 1.04.2015, 09:30 Horyzont prawicowych intelektualistów Ostatnio jeden z komentatorów zasugerował, że moje książki są zbyt enigmatyczne, chyba chodziło mu o to, że są mało wyraziste, tak myślę, bo z enigmą przecież nie mają nic wspólnego. Dodał jeszcze, że powinienem...
Polityka 31.03.2015, 09:21 O proporcjach i wyrazistych poglądach Znowu będę się dziś powtarzał. Konkretnie zaś zacytuję anegdotę, którą już tu opowiadałem, a którą ściągnąłem z „Alfabetu wspomnień” Antoniego Słonimskiego. Kiedy pan Antoni był jeszcze dziennikarzem...