Lepper jest osaczony. Jeszcze ma nadzieję, że uda mu się przy pomocy „przyjaciół” przetrwać i odzyskać stracone pozycje. Naiwny! Nie ma pojęcia, że jest już sam. Niedawni przyjaciele z partii, sami przerażeni, jeszcze nieszczerze deklarują lojalność, ale naprawdę pójdą za każdym, kto im da choćby nikłą nadzieję na wykaraskanie się z kłopotów. Też są naiwni. Nawet bardziej niż Lepper, ale sytuacja im nie pozwala racjonalnie myśleć, więc zamiast faktycznie umacniać się w jedności, kombinują na boku, każdy na własną rękę i w efekcie opuszczą wodza bez mrugnięcia okiem, a nawet go szybko pogrążą.
W tej sytuacji powstaje LiS!
Wielu obserwatorów myśli, że Giertych wykazuje się szlachetnością i staje w obronie Leppera. Sam Lepper w to uwierzył i jak ćma leci do ligowego ognia.
Tymczasem Giertychowi wcale nie zależy na wybronieniu Leppera. Jemu zależy na jego posłach - na liczbie stronników w Sejmie! Po podpisaniu dokumentów w sprawie powstania LiSu, w interesie Giertycha jest szybkie posadzenie Leppera w najgłębszej celi. Wówczas ON staje się automatycznie liderem wszystkich posłów Samoobrony, a oni z pełną poddańczością, zagubieni i niepewni jutra, ale W CAŁOŚCI, NIEPODZIELENI, oddadzą się pod jego skrzydła. To da spanikowanym posłom ułudę stabilności i bezpieczeństwa.
To jest motor działania i prawdziwy cel Giertycha!
Ugrupowanie pod równoprawną wodzą takich dwóch przywódców jak Lepper i Giertych, nie ma szans przetrwania nawet tygodnia. Ale wszystko się zmienia, gdy jest realne, że jeden z nich zostanie wkrótce wykończony i strącony w niebyt. To wyjaśnia także przychylność PiSu do tego procesu, którą wyraził Gosiewski. Kiedy Gosiewski mówił o tym w telewizji, to trudno ukrywał wręcz entuzjazm do tego projektu. Powstanie LiSu jest na rękę wszystkim, poza Lepperem. A on, taki wyga, taki cwaniak, taki politykier, daje się podejść, jak sztubak. Kompletnie zatracił instynkt samozachowawczy. Sam przez całe lata przyzwyczaił wszystkich, że nie ufa nikomu, a teraz chce się z całą ufnością oprzeć na swoim politycznym konkurencie.
Hi, hi!!
Można już śmiało skreślić Samoobronę z politycznej mapy Polski, a potem wziąć się do szczegółowego osądzania wszystkich jej przekrętów.
I to jest znakomita wiadomość!!



Komentarze
Pokaż komentarze (1)