2 obserwujących
324 notki
81k odsłon
96 odsłon

Majowy termin wyborów

Wykop Skomentuj2

Kampania wyborcza na urząd prezydenta państwa powoli zmierza ku końcowi. Spośród wielu komitetów wyborczych niektóre już dopełniły formalności zgłoszenia poparcia dla swojego kandydata, innym jeszcze trochę brakuje chociaż część komitetów ma już marne szanse na zebranie wymaganego poparcia wyborców.

Myślę, że życie nie zna próżni i prześciganie się kandydatów na temat, kto byłby najlepszym kandydatem, nie ma sensu. Praktyka pokazała klasę urzędującego prezydenta, który słusznie zdecydował się na reelekcję.

Wystarczy spojrzeć na publiczne wypowiedzi prezydentów po roku 1989 i ocenić ich prezydentury. Sądzę, że tylko Lech Kaczyński i Andrzej Duda zdobyli uznanie społeczeństwa.  Pozostałym prezydentom zdarzyło się zbyt wiele wpadek na tak eksponowanym stanowisku.

Inaczej ocenia się kontrkandydatów na ten urząd i znowu - w porównaniu do urzędującego prezydenta - żadna z kandydatur nie porywa wyborców za sobą. Widać to w okresie stanu zagrożenia chorobowego. Problem polega nie na zagrożeniu zdrowotnym jakąś chorobą. Tu trzeba działać intuicyjnie, bo zagrożenie nie ma skali porównawczej a jego skala wymknęła się naprawdę wszelkim standardom.

Poza tym trzeba podjąć nad wyraz niepopularne decyzje w skali gospodarki. Zamknięcie granic państwa, ściągnięcie Polaków zza granicy, ograniczenie tranzytu przez Polskę i jeszcze na dokładkę wstrzymanie pracy urzędów, oświaty, handlu...

Aż prosi się zawołać za byłym ministrem finansów - skąd wziąć na to piniędzy ?

Uważam, że wybory zostały już rozstrzygnięte i jeżeli urzędujący prezydent ubiega się o reelekcję, to na pewno jest najlepszym kandydatem na ten urząd.

A to, czy wywodzi się z takiego czy innego gremium politycznego - ma tutaj najmniejsze znaczenie. Wyraźnie widać, że prezydent wzniósł się ponad podziały partyjne i stoi na straży praworządności, a także godnie reprezentuje Polskę poza jej granicami.


W tej sytuacji nie ma sensu na wydłużanie kampanii wyborczej i warto skupić się na przeprowadzeniu wyborów - czyli aktu głosowania - w taki sposób, aby już nie powodować zbędnego zagrożenia. Przyjęte rozwiązania byłyby zalążkiem takiej organizacji wyborów, by nie wymagały osobistego stawiennictwa w lokalu wyborczym.

Jeżeli ktoś ma kontakt z osobami starszymi, w wieku nawet powyżej 70 lat, które pracują mimo, że korzystają z prawa do emerytury, ten nie raz widział, jak taka osoba reaguje na zmianę zasad pracy z uwagi na komputeryzację stanowiska. A jednak, jeżeli uda się wprowadzić taką osobę - która wcześniej nie miała kontaktu z komputerem - do pracy zgodnie z nowymi wymaganiami - to wiek nie jest tutaj przeszkodą a taki emerytowany pracownik jest w stanie dostosować się do nowej technologii.

Innym, ważnym dzisiaj zadaniem jest nie rywalizacja o prymat polityczny, ale przygotowanie kadry kandydatów do zarządzania państwem i nie może to być rywalizacja absolutna. Tylko świadome, zespołowe działanie może pozwolić na rozwiązywanie problemów w skali państwa. A że tak jest - widzimy w sytuacji, gdy osoba publiczna z racji pełniących obowiązków nagle musi poddać się kwarantannie z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne.

Nie zawsze technika pozwala na pracę zdalną, na telekonferencje bez względu na odległość - chociaż i takie przypadki obserwujemy już na co dzień. Każdy nowy dzień to często wyzwania bez odniesienia z przeszłości. To działania wymagające konsultacji ze specjalistami różnych dziedzin rozrzuconymi w różnych miejscowościach współczesnego świata...

Dlatego też uważam, że przeciąganie terminu wyborów jest tylko zbędną stratą czasu. Żaden kontrkandydat nie dorównuje Andrzejowi Dudzie a dodatkowa grupa kontrkandydatów nie ma wymaganego poparcia społecznego. Gdyby mieli dobry program - na pewno znaleźliby się w kręgu zainteresowania społecznego.

Szczególnym kuriozum tej kampanii jest wniosek o dopisanie jako nowy kandydat na urząd prezydenta - nie spełniający żadnych kryteriów Ordynacji Wyborczej.


Przecież już mieliśmy doświadczenie z marszałkiem jednej z izb polskiego parlamentu, który postawił się ponad prawem i nie poddał się obowiązującym przepisom przy przekraczaniu polskiej granicy...

Osoby publiczne piastujące ważne urzędy w państwie nie mogą oczekiwać żadnej dyspensy w zakresie przestrzegania przepisów - które przecież same tworzą...



Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale