Publikowanie tekstów na Salonie 24 przypomina mi kasę w hipermarkecie. Wywala się towar, kasjerka go przesuwa na taśmociągu, po czym towar znika w siatce i bye bye...
Nasuwa mi sie jeszcze jeden komentarz - "piękny rosyjski wierszyk" (jakby powiedział Stanisław Anioł):
"W górze młot, w dole sierp,
oto nasz sowiecki herb.
Chcesz to żnij, chcesz to kuj
Tak czy siak w nagrodę ch.j !"
Pozdrawiam blogerki, blogerów i kasjerki...tzn. pardon! - administrację.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)