Zaglądam na S24 i widzę tytuł wpisu Antoniego Dudka: „Remis”. Że niby Kaczyński zremisował z Komorowskim w debacie. Zaiste trzeba być salonowcem, żeby tak odbierać rzeczywistość. Zupełnie tak samo jak pleść androny o odpowiedzialności gen. Milewskiego za śmierć ks. Popiełuszki.
Wygląda na to, że Platforma bardzo chciałaby mieć jakiś „super hak” na Kaczora, coś co przyćmiłoby „dziadka z Wehrmachtu” sprzed 5 lat. Ale nic z tego! Zamiast „super haka”, Komorowski na zakończenie debaty wymachiwał tylko jakimś, (zapewne) kilkakrotnie kserowanym, papirusem z pudełka po adidasach, na którym rzekomo miało być coś o tym, że źli kaczyści chcą ograbić rolników.
Miażdżony przez Jarosława Kaczyńskiego gajowy nie ustosunkował się do wytkniętego przez szefa PiS, faktu brutalnego rozprawienia się z warszawskimi kupcami z KDT przez wynajętych w tym celu oprychów z tzw. firmy ochroniarskiej. Za to Komor wraz z usłużnymi dziennikarzami rozprawiać teraz będzie o rzekomej wpadce Kaczyńskiego w sprawie Białorusi. Jak wiemy Białoruś jest członkiem czegoś co zwie się ZBiRem. Dlatego rozmowa o sprawach Polaków mieszkających na Białorusi może być toczona również w Moskwie. Jeśli pan Komorowski nie wie szto eto takoje „ZBiR” to niech sprawdzi w Wikipedii. Myślę, że jednak wie, bo w końcu sam chce nas tam wciągnąć.
Ja tymczasem mam nadzieję, że cała prawica realna wraz z Natolinem, pochwali szefa PiS za tę wypowiedź. Dla rusofilów zapowiedź rozbioru Białorusi do spółki z Miedwiediewem powinna wprawić ich w dobry nastrój.
A propos Natolina. Janusz Korwin Mikke wraz ze swym „obozem politycznym” świętuje bycie czwartą siłą w Polsce. Prasa natolińska już umieszcza go na swych okładkach. Ale spokojnie moi mili. Kiedy za jakiś czas sondaże dadzą Wam 5 lub więcej procent poparcia, Wasz guru dokona kolejnego spektakularnego, politycznego „harakiri” i cała wasza para pójdzie (jak zwykle) w gwizdek!
Tymczasem trzecią siłą okazał się być Grzegorz Napieralski. Kampania uśmiechów upodabniająca Napieralskiego do „głupka gazowego” (kiedyś o takich mówiło się „głupek wiejski”) przyniosła efekty. Myliłby się ten, kto by pomyślał, że głosował na niego jakiś żelazny elektorat ubecko – WSIowy. Ten zapewne też. Ale wielu glosujących na niego to ludzie, którzy dali się uwieść tej uśmiechniętej minie i efektownym bliźniaczkom (nie z powodu ich „śpiewu” oczywiście).
4 lipca minie kolejna rocznica śmierci gen. Sikorskiego. Tego dnia możemy odzyskać przyczółek prezydencki i odroczyć wyrok na Polskę, jaki zapadł na nią na Kremlu (czy w innym Kujbyszewie). Albo zostać Kazachstanem. Kolejną republiką WNP, w której piszący prawdę dziennikarze (a jest ich niewielu) będą rozjeżdżani przez TIRy, albo będą podcinać sobie żyły we własnych domach. W której Internet będzie cenzurowany, szpitale sprywat… tzn. pardon!, skomercjalizowane, a gaz wydobywany co najwyżej z głupków, zgrupowanych w miejscach odosobnienia tu na miejscu, lub gdzieś tam w np. Kałudze czy na Magadanie. Wybór zatem należy do nas!



Komentarze
Pokaż komentarze (1)