Powyższy rysunek narysowałem wczoraj.
Dzisiaj życie dodało nowego smaczku sprawie walki o krzyż pod pałacem prezydenckim. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że broniący krzyża to po prostu....
Zresztą przeczytajcie sami:
http://wiadomosci.onet.pl/1623495,2677,1,kioskart.html
Tak mi się skojarzyło.....
Młodzi wykształceni nie odróżniający układu okresowego od Układ Warszawskiego pewnie nie wiedzą o tym, ale za komuny, zwłaszcza w Związku Radzieckim tamtejsi postępowi tytani intelektu doszli do wniosku, że jeśli ktoś jest przeciwko jedynie słusznemu systemowi to znaczy, że jest chory psychicznie. W efekcie zamiast do łagrów czy więzień wielu z ówczesnym dysydentów ładowało w psychuszkach z tak kuriozalnymi diagnozami jak “schizofrenia bezobjawowa”, co zresztą często ratowało im życie. Także w Polsce zdarzały się podobne przypadki. Było, minęło.
Ale czy na pewno?
Pewnie jestem paranoikiem, nie?



Komentarze
Pokaż komentarze (13)