37 obserwujących
5785 notek
2024k odsłony
  98   0

dieta ślimakowa...

kiedyś bardzo popularnym zawołaniem było "ślimak, ślimak, pokaż rogi !"

Dzisiaj warto jednak zastanowić się nad konsumpcyjnym wykorzystaniem ślimaków. Patrząc na co sponiekture europosłanki o lichej korpulencji trzeba zadać sobie pytanie - co będzie z nami, jak Unią zawładną komuniści wzorem patronatu sowieckiego...

image

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/52/Helix_pomatia_may_2008_cropped.jpg/240px-Helix_pomatia_may_2008_cropped.jpg


Czy można jeść ślimaki ?

No, można. Ale po co ?


Nie wdając się w szczegóły, sugeruję przyjęcie za Darwinem, że człowiek ewoluował w czasie i w przestrzeni. Systematycznie przekształcał się w czasie i w przestrzeni, dostosowując się do okoliczności i wpływając też na środowisko, które sobie podporządkowywał.


Jak więc rozumieć to naukowo dowiedzione spostrzeżenie?

Wiadomo, że człowiek chyba od zawsze był istotą żyjącą w większej grupie. Taka organizacja znacznie ułatwiała przetrwanie grupy w niesprzyjających warunkach. Można przyjąć, że pierwszy etap - zbieractwo i łowiectwo - przyczynił się do wykształcenia cech niezbędnych do umiejętności przewidywania.

Z założenia poszczególne osobniki wędrowały po okolicy i zbierały wszystko, co nadawało się do spożycia. Zbierano owoce, zbierano drobne zwierzęta, które dały się złapać. Niewykluczone, że to brak pożywienia skierował uwagę koczujących grup na próbie schwytania czegoś nadającego się do zjedzenia, a co było poza zasięgiem ręki. W ten sposób zainicjowano próby łowienia zwierząt szybszych i bardziej czujnych. Tu rzut czymś poręcznym mógł gada porazić i pojmać (zobacz - Ewa Kopacz, Polowanie na dinozaury - https://www.youtube.com/watch?v=2VacEp6QKK0 )





https://www.youtube.com/watch?v=4SIqU4cVBl0


Można jednak spodziewać się, że system polowań doprowadził do wytrzebienia zwierzyny łownej a wyzbieranie wszelkich dostępnych nasion spustoszyło środowisko.

Zatem nie było odwrotu od świadomej działalności zmierzającej do wyprodukowania żywności z wykorzystaniem uprawy roślin oraz hodowli zwierząt...

No cóż, jeżeli fakt pojawienia się człowieka sięga około 100 tysięcy lat, to raczej człowiek, jako element tego systemu - przystosował się do pożywienia, które nie tylko potrafi zebrać lub upolować, ale też wyhodować - czy to w postaci produkcji roślinnej, czy też w postaci hodowli zwierzęcej.


Od zbieractwa i łowiectwa do uprawy roślin i hodowli zwierząt droga nie jest daleka - więc nic, co jest produkowane w zgodzie z naturą, nie może człowiekowi szkodzić, wprost przeciwnie to dzięki umiejętności zapewnienia odpowiednich zasobów żywności dla całej społeczności istnieje możliwość takiego społecznego podziału pracy, aby wszystkie jednostki tej społeczności mogły funkcjonować bez żadnych ograniczeń.


Stąd też i wniosek jest prosty do przyjęcia. Ślimaki można jeść, ale warto zastanowić się - które z nich nie zaszkodzą...


Człowiek, przez te sto tysięcy lat, nauczył się naprawdę wiele i na pewno poradzi sobie z tendencjami o podłożu komunistycznym - gdy brakowało wszystkiego....



https://www.youtube.com/watch?v=ZV3ItqpzEoY






cdn.






(tekst ewolujący...)

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale