Dziadek Wojtek Dziadek Wojtek
139
BLOG

Teraz rodzina

Dziadek Wojtek Dziadek Wojtek Polityka Obserwuj notkę 0

PiS przedstawił pakiet proponowanych posunięć ustawodawczych, które maja pomóc rodzinom i zachęcić do posiadania dzieci. Program bardzo potrzebny i w swojej istocie bardzo słuszny, można się z nim zapoznać TU  . Mam jednak istotne zastrzeżenia do dwóch punktów.

Bon Rodzinny
• Dofinansowanie dla rodzin z budżetu państwa kosztów żłobka i przedszkola dla dzieci.
• Rodzice realizują bon w placówce, do której uczęszcza dziecko, niezależnie czy jest to podmiot publiczny, czy niepubliczny.
• Zakłada się wartość bonu na 300 złotych miesięcznie na dziecko.

To jest program pomocy dla żłobków i przedszkoli a nie dla rodzin. Już teraz rodziny, które samodzielnie podejmują trud wychowania własnych dzieci, są w znacznie gorszej sytuacji. Przecież na dotacje do publicznych przedszkoli i żłobków składają się wszyscy podatnicy a nie tylko ci, którzy korzystają z tych instytucji. To nie pasuje do drugiego członu nazwy partii. Jeśli PiS chce wspomóc rodziny to dlaczego bon kierowany jest nie do rodzin tylko do instytucji wychowawczych. Dajmy te środki rodzicom a oni niech zdecydują czy przeznaczyć je na przedszkole czy na inne cele.

Karta rodziny wielodzietnej
• Dodatkowa ulga do placówek prowadzonych przez podmioty publiczne (z możliwością włączenia w to podmiotów niepublicznych) dla rodzin wielodzietnych. Karta może być realizowana w placówkach kultury, sportu, przewozach, itp. Zniżki liczone od dwójki dzieci.
• Do karty dołączony wykaz placówek honorujących ulgi z możliwością dopisania zainteresowanych podmiotów niepublicznych.

To znaczy urzędnicy układający ten „wykaz placówek honorujących ulgi” będą decydowali jakie usługi w zakresie kultury, sportu, przewozów potrzebne są rodzinom. W efekcie beneficjentami tej pomocy będą znów nie rodziny a instytucje, którym przecież udzielone zniżki będą jakoś refundowane. Do tego nazwanie „wielodzietną” rodziny z dwójką dzieci, budzi mój głęboki sprzeciw. Dwoje dzieci to zaledwie minimum a nie wiele. Ciśnie się na usta (klawiaturę) wypowiedź posła Johna Godsona: „Jeśli możesz mieć jedno dziecko to możesz mieć dwoje a jeśli możesz mieć dwoje to możesz mieć i troje”. Szkoda, że te mądre słowa były szeroko cytowane nie z uwagi na ich treść a z powodu nieporadności językowej autora, w pełni zrozumiałej w jego wypadku.

Ponadto uważam, że żadne rozwiązania o charakterze czysto ekonomicznym zdecydowanie nie wystarczą. Nie chodzi wszak o to żeby spłodzić nowe dzieci, ale żeby wychować świadomych obywateli. Jako memento polecam znakomity tekst Marcina B. Brixena http://brixen.nowyekran.pl/post/57132,dni-otwarte-w-gimnazjum-20-slow

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka