Znamy kilaka opinii wygłoszonych przez pana prezydenta, np. dotyczące wody: Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do Bałtyku, czy przemysłu: Przemysł ma to do siebie, że tak łatwo się poza granice go nie wywiezie, albo czasu: Czas ma to do siebie, że wiele wydarzeń się w nim łączy. Jednak, co do właściwości samego siebie pan prezydent jasno się nie określił. Pozostaje patrzeć na niego, ewentualnie słuchać co o nim mówią inni.
Taka np.Niezależna.pl twierdzi, że gorliwą obroną rozwiązanych WSI zasłużył sobie na miano prezydenta wszystkich sowieciarzy. Jeżeli ktoś tak uważa, to znaczy, że, ta gorliwość szła w prze z lekceważeniem tego, co inni o nim pomyślą. Szkoda, bo do tego, by w czyimś pojęciu zostać sowiecarzem, nie potrzeba było ani mądrości, ani przezorności. Jeszcze gorzej, gdy u kogoś takie pojęcie o sobie ugruntował.
A wystarczyło posłuchać opowieści kolegi hrabiego o jego przodkach, którzy już pięćset sześćdziesiąt lat temu posiedli cnotę umiarkowania i nad wojnę ze śmiertelnym wrogiem - Krzyżakami przedkładali spokojną rozmowę na argumenty. Co prawda przodkowie okazali się być zasłużonymi dla kraju, ale niestety nie dla tego hrabiego - nie zostawili mu ani jednego genu.
Taka np.Niezależna.pl twierdzi, że gorliwą obroną rozwiązanych WSI zasłużył sobie na miano prezydenta wszystkich sowieciarzy. Jeżeli ktoś tak uważa, to znaczy, że, ta gorliwość szła w prze z lekceważeniem tego, co inni o nim pomyślą. Szkoda, bo do tego, by w czyimś pojęciu zostać sowiecarzem, nie potrzeba było ani mądrości, ani przezorności. Jeszcze gorzej, gdy u kogoś takie pojęcie o sobie ugruntował.
A wystarczyło posłuchać opowieści kolegi hrabiego o jego przodkach, którzy już pięćset sześćdziesiąt lat temu posiedli cnotę umiarkowania i nad wojnę ze śmiertelnym wrogiem - Krzyżakami przedkładali spokojną rozmowę na argumenty. Co prawda przodkowie okazali się być zasłużonymi dla kraju, ale niestety nie dla tego hrabiego - nie zostawili mu ani jednego genu.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)