8 obserwujących
79 notek
46k odsłon
66 odsłon

Anarchy in the PL

Wykop Skomentuj

Pod siedzibą, w ostrym cieniu mgły, swąd palonych opon miesza się z zapachem bzów znad Saskiej Kępy. Na odgłos okrzyków przybiega ochrona, ale dostaje po łbie. Skandując, tłum wynosi na ramionach ochroniarzy, niszczy przewody alarmowe i przegrodę na wjeździe (to może być furtka, zasieki  albo coś innego, równie kruchego w zetknięciu z krecią, ślepą siłą). Grubiorze barykadują drzwi i w holu przeprowadzają żywiołowy mityng. Po chwili przenoszą się na ostatnie piętro budynku i przy pomocy raszpli blokują drzwi do windy. Pod centralne wejście podjeżdżają kacze berety z Wojsk Obrony Terytorialnej. Znajdują pobitych ochroniarzy i próbują szturmem odbić matecznik. Komitet strajkowy z komórki, do której onegdaj, na czas wyborów, chowało się byłego Ministra Wojny, przynosi makietę karabinu maszynowego Diegtiariowa i ustawia go naprzeciwko wejścia. Kacze berety wycofują się i taktyczne wzywają posiłki. Pani Basia zgadza się na podjęcie negocjacji. Komitet strajkowy czeka na dole, ale gdy tylko sekretarka forsuje barykadę, rewolucjoniści szybko ruszają do góry i dołączają do górników. Pani Basia stoi w pustym holu i niczego nie rozumie. Do boju przystępują OS ŻWoki. Ostrożnie przenoszą się ku górze, znajdując na schodach pomazany kluchami portret byłego już wicemarszałka. Na trzecim piętrze wejście jest zamknięte. Antyterroryści próbują rozpylić gaz, ale wentylacja jest słaba i podtruci, zalegają na korytarzu. To daje czas górnikom, którzy otwierają okna i wyrzucają karty do głosowania, i dla efektu, nowiuśkie telewizory, przekazane z Woronicza, w ramach wdzięczności, przez tamtejszy nowy zarząd. Telewizory rozbijają się, rozpryskując jak podwodne miny i zwabiając okoliczną gawiedź, która jak żywe trupy z netflixa, podchodzi pod siedzibę w nadziei na nowe plusy z Nowogrodzkiej...

Około szóstej, pod budynkiem stawiają się lewicowi aktywiści, LGBT i kibole, gdyż wieści o niesłychanej zuchwałości i obywatelskiej odwadze podziemnych przybyszów, rozeszła przez tefauen. Widzą poturbowanych ochroniarzy, podtrutych antyterrorystów i zmroczonych już nieco walką i plądrowaniem bufetu rewolucjonistów. Bratają się ze sobą. Pobitym i oczadziałym mundurowym nie pozostaje nic innego jak dołączyć do bratania się, wszyscy rozdają sobie ciumki i nie ma, że twój ból jest lepszy niż mój. Totalna opozycja i totalny totalitaryzm zamieniają się w totalne narodowe zbratanie. Pozbawiony jakiegokolwiek wsparcia prezydent podpisuje nowe dekrety i rozporządzenia - piętnastkę i szesnastkę dla górników i przypadkowo, własną rezygnację. Górnikom proponuje się powrót na południe, ale oni się nie spieszą, urządzając na piętrze całodobową imprezę transową na cześć ogólnego zwycięstwa ...

Na warcie stoi ochrona. Do budynku zwykle mnie nie wpuszczają, biorąc, oczywiście, za zboczeńca. Nawet nie wiem co napisać...

..........................................................................................................

Zaczynałem ten tekst silnie wzburzony faktami - gdy podnosiły głowy pielęgniarki, medycy i niepełnosprawni - milczeli - nie byli medykami. Gdy strajkowali nauczyciele - odwracali głowy - nie byli nauczycielami. Zamruczeli, gdy dostali za niską czternastkę, coś tam obiecali i po wizycie człowieka z centrali, wystawili przedsiębiorców, których bunt został wczoraj bezwzględnie stłumiony przez partyjną policję. Uspokojony oparami normalności, jakie dają fejkniusy (na mnie działają tylko te, które sam sobie tworzę) - odpuszczam.

Kocham Śląsk miłością szczerą i ogromną. Katowice to jedno z trzech najpiękniejszych polskich miast. Moi najlepsi przyjaciele i koledzy godoją i mieszkają w Wodzisławiu, Świonach, Bytomiu i zwłaszcza w Tarnowskich Górach, ale dziś symbolami Śląska są przede wszystkim Kałuża i górnicy. I niech te symbole choroba ... ominie.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo