8 obserwujących
87 notek
50k odsłon
  525   0

Salon24 jest nagi,czyli jak można odlecieć w świat nowych iluzji

Aby dodać splendoru sobie i swojej sieciowej kreacji administracja portalu Salon24 triumfalnie ogłosiła, że nasza publicznie znienawidzona forumowa koleżanka o poglądach biegunowo odmiennych od masy, a raczej tutejszej propisowskiej pryzmy, lansowanej na Stronie Głównej w sposób wręcz nieprzyzwoity, została zacytowana przez premiera Donalda Tuska w przemówieniu podczas obrad Rady Krajowej PO.

Na dowód owa administracja przytoczyła fragmenty wypowiedzi premiera i blogerki, które nie pokrywają się w żadnym punkcie przyjąwszy nawet to, że z cytowaniem mamy do czynienia wtedy, kiedy parafrazujemy.

Oto rzekomy dowód na cytowanie wg administracji salonu 24.

Cytowana wypowiedź blogerki :

"Dzień w którym zażądałeś od legendy polskiej opozycji profesora Stefana Niesiołowskiego przeproszenia znieważającej go i łamiącej prawo pisowskiej propagandystki, autorki socrealistycznych pisowskich produkcyjniaków - może być dniem, w którym Twoi wyborcy odwrócą się od Ciebie Donaldzie.

Bo Twoi wyborcy znoszą już zbyt długo zniewagi, lżenie, prowokacje oszczerstwa, chamstwo, insynuacje i kłamstwa ludzi, wobec których Ty okazujesz zbyt wiele wyrozumiałości – jakbyś nie zauważał krzywdy, upokorzenia i bólu tych, którym zawdzięczasz swoją pozycję, rangę i znaczenie."

Cytowana wypowiedź premiera :

"Stefan jest naszym bohaterem i potrafił pokazać niezłomność wtedy, kiedy kosztowało to bardzo wiele. Jest w tym sensie wzorem postępowania dla wielu z nas i tych zasług nie trzeba przypominać. [...] Zdolność wybaczania, nie odpowiadanie agresją na agresje, to źródło siły PO. Gdybym nie miał przekonania, że jako wspólnota nie mamy zdolności do kreowania polityki miłości, wyrozumiałości, energetycznego myślenia, gdybym stracił tą wiarę nie nadawałbym się na waszego szefa."

 

Powtarzają się jedynie słowa "Stefan" (nie zgadza się przypadek),  "i", oraz "nie."

 

Na portalu zawrzało. Wielu blogerów przyjęło a priori sensacyjne odkrycie adminów i rąbnęło notatki tradycyjnie ociekające wściekłą, krwistą PRAWDĄ, szyderstwem oraz świętym oburzeniem, że niby jak to taka  tutejsza powszechnie znienawidzona, bojkotowana, wzgardzona i zbanowana przez większość persona non grata i zło wcielone w Renatę Rudecką-Kalinowską miało być inspiracją dla szefa rządu !!?

"Renata rządzi Platformą!" - ryknęło jedne salonowe guru - "Koniec Platformy, premier zatracił kontakt z rzeczywistością!"- zawyło drugie - "Numer wycięty przez nieżyczliwych spin doktorów!- przestraszyło się trzecie. Czyżby znowu Tusk prowokator! Zdrada! Hańba!?

Od dawna już wiadomo, że reprezentację umysłową rzeczywistości tutejszych "niezależnych" blogerów kształtuje jedyna słuszna interpretacja postawy i słów prezesa Kaczyńskiego oraz jego najbliższych współpracowników. Wszystko to co wykracza poza promień jest wycinane, kompresowane i wyszydzane, a ideologiczny zwrot od wyborcy w stronę przewodniczącego praktycznie niewyobrażalny. Tylko prezes i centrum pisowskiej propagandy są źródłem, nieomylną wyrocznią, gdzie generuje się nowe myśli i cele, a stare łaskawie selekcjonuje i asymiluje. Publiczne wpływanie na prezesa przez maluczkich  jest niedozwolone i przeraża, więc wszelkie takie próby należy spektakularnie wyeliminować. W ogóle - co to znaczy myśleć inaczej niż szef i jak można mieć czelność słuchać sceptycznych uwag szeregowych członków swojej partii?

Czy oskarżenie Renaty Rudeckiej-Kalinowskiej o wpływanie na Donalda Tuska ma nie tylko podnieść prestiż miejsca, gdzie się kobiecina udziela, ale spowodować, że również w środowisku PO zostanie totalnie w czambuł potępiona i ukarana za to, że ośmieliła myśleć przed premierem, krytykować go i od dołu skutecznie narzucać mu coś, a więc robić to, co dla członków PiS jest grzechem śmiertelnym !? Możliwe. Na tym portalu z grobową powagą rozmawiano już na temat znacznie bardziej odlotowych hipotez ...

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale