Ponad półtora roku temu napisałam notkę "Demograficzna zemsta komunizmu'. Porównałam w niej dane dla europejskich krajów postkomunistycznych z lat 1986/87 i 2004/2005. Okazało sie że przyrost naturalny jest na całym ich obszarze ujemny /poza Słowacją/, a liczba mieszkańców zmniejszyła się w badanym okresie o 8,4 mln na ok. 340 mln osób zamieszkujących ten teren.
W obecnym wpisie postanowiłam sprawdzić, co stało sie w dekadzie 2000-2010. Pominęłam byłe NRD, a uwzględniłam Gruzję i Armenię. Okazało się, że liczba mieszkańców krajów postkomunistycznych zmniejszyła się o ponad 9 mln z ok. 346 mln do ok. 337 mln, czyli o 2,6% populacji z r. 2000. Ciekawe, że załamanie demograficzne jest głębsze w innych krajach niż w Rosji. Ilość mieszkańców tej ostatniej spadła o 1,3%, a ilość mieszkańców pozostalych krajów postkomunistycznych o 3,2%. Ludność Polski spadła o 62 tys., czyli o ok. 0,17%. Przez 25 lat od 1984/84 - 2010 ludność krajów postkomunistycznych /łącznie z Rosją/ zmniejszyła się o 1,5 mln, a ludność świata wzrosła w tym czasie z 4,7 mld do prawie 7 mld.
Jest to zaiste zadziwiające i nie mogę pojąć, czemu nikt nie zwraca na te fakty uwagi.
Bardziej obszerna i szczegołowa wersja tej notki jest /TUTAJ/.
Zachęcam do czytania moich blogopism. Linki - /TUTAJ/.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)