Święta, Święta... Najważniejsze dla Katolików Święta. Mają być wyrazem pojednania, rodzinnego zbliżenia, odnowy w wierze. Okazują się jednak nic nie wartym przecinkiem w rocznym kalendarzu przeciętnego Polaka. Ludzie idą do Kościoła w piątek, sobotę, niedzielę. Modlą się. Udają, że przeżywają ten czas, by za chwil parę, okazać bliźniemu swoją nienawiść, zazdrość, pogardę. Smutne to Święta, a przecież nie takie miały być. Tylko garstka ludzi świeci przykładem, niezauważalnym dla innych, a już na pewno bez potrzeby naśladownictwa. Te Święta stają jedynie okazją dodatkowego, szybkiego zarobku dla Kleru, zbudowania zazdrości wśród sąsiadów, kto podjedzie lepszym samochodem na parking przez kościołem... Można by tutaj długo wymieniać ludzką obłudę, a przecież tak być nie powinno..., a tak właśnie jest.
237
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze