Ja nie wiem...Po jakiego wała On to robi
- takimi słowami podczas rozmowy ze mną skomentował pewien miły młody człowiek -umiarkowany zwolennik polityki Jarosława Kaczynskiego jego ostatnie poczynania w sprawie Śąska i Ślązakow.
Pytanie jest dosc ciekawe ale osobiscie przestałem je sobie zadawać po tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym czwartym numerze prezesa w podobnym stylu jak ten w "sprawie ślaskiej"
Miało byc coś o RAŚ-u i sprawie istotnej lecz o niewielkim zasiegu a poszły konie po betonie, cięzki karabin maszynowy prezesa zwiekszył pole razenia i poszło na cały Bogu Ducha winny Śląsk.
"Sląskość to czesto zakamuflowana niemieckosć ..." - Aaach...! Dobre...!!! Ostre...!!! :-) Ktoś ma jeszcze jakieś pytania...?
Swoją drogą w najbliszej przyszłosci radze Panu Jarosławowi i jego kolegom omijac tamte rejony szerokim łukiem, ze o nadziejach na sukces wyborczy w tym regionie nie wspomne.
Pragne jednak zwrocić uwage na inny aspekt zagadnienia ...Na jedną zasadniczą roznicę pomiedzy stylem w jaki wypowiada sie najczesciej Pan Jarosław a sposobem w jaki komunikuje sie ze społeczenstwem jego głowny polityczny i chyba już osobisty rywal - Pan Donald.
Otoż ten drugi wszedzie ,gdzie tylko moze akcentuje,ze bycie politykiem to dla niego słuzba ,ze jest niejako wynajęty przez narod po to aby dla niego zpie***ać w pocie czoła i nie pyskować , Kaczynski natomiast wszedzie podkresla wage swojej misji i z każdą prawie wypowiedzią rysuje nam sie jako ojciec narodu, jego głowny mentor oraz przewodnik duchowy i intelektualny.
To jest zasadnicza roznica uprawianej prze nich polityki i prawdopodobnie podstawowy powod dla ktorego Pan Jarosław i jego koledzy biorą w tyłek w wiekszosci plebiscytow.
I prosze mi tu nie wyskakiwać ,ze to co robi Tusk to deklaracje a za Kaczynskim przemiawiaja fakty...
Tymi deklaracjami to Tusk zwyciezył wybory parlamentarne,samorządowe i wsadził na fotel prezydencki swojego człowieka...Mało?
P.S. Oczywiscie wszystkiemu winne media!!! ...i cyklisci.



Komentarze
Pokaż komentarze (19)