Na Krakowskim Przedmiesciu według niektorych źrodeł 10.04. 2011 był 7 tysieczny tłum ,według innych było tam tysiecy 70...Kto by ich tam zliczył ... niewazne ...,nie będe sie nad tym zastanawiał, nie moj cyrk nie moje małpy jak to mowią...
Co innego mnie jednak zastanawia...Coś , do czego jako mieszkaniec Warszawy nie potrzebuje ani danych policji ani dziennikarzy GW ani rewolucjonisty Sakiewicza...
Dlaczego Warszawiacy zbojkotowali ogłoszoną prze Gazete Polska i nie tylko akcje wywieszania tego dnia flag narodowych.Jadac czy chodząc ulicami Warszawy , z łatwoscią mozna było zauwazyć ,ze w odroznieniu do święta 3 maja albo rocznicy Powstania Warszawskiego , flag w oknach "zwykłych obywateli" było tego dnia jak na lekarstwo...
I ja mam chyba na to swoją teorie...Mysle ,ze owych flag w oknach byłoby nieporownanie wiecej,gdyby niemogący wytrzymać panowie "płonące siodła" nie serwowali nam comiesiecznej mobilizacji z pochodniami w łapkach mających na celu rozedrganie społeczenstwa i wywołanie zbiorowej histerii.Społecznestwo zamiast sie rozedrgac i drzec szaty , puknęło sie w czoło i w pierwszą rocznice waznego przeciez wydarzenia-dało sobie spokoj z obchodami.Flage słusznie czy niesłusznie oszczedzając na nastepną okazje czyli swięto konstytucji...
No chyba , ze wypada znowu miec pretensje do społeczenstwa ,ze zawiodło... wedle słow Piłsudskiego , ze
Narod wspaniały tylko ludzie k***



Komentarze
Pokaż komentarze (17)