W świecie , gdzie Prezydent łaczy sie z Japonczykami w "bulu i w nadzieji ", gdzie miesiąc w miesiąc hordy podkręcanych słowami o zdradzie nienawistnikow przechadzają sie Krolewskim Traktem z pochodniami w rozdygotanych łapach , gdzie czołowym intelektualnym wyzwaniem urzędującego premiera jest rozmowa z emerytowanymi gwiadami rocka oraz szefem pisma z roznegliżowanymi pannicami , gdzie redaktor bloger -naczelny gazety reprezentującej kierunek myslenia znacznej cześci elit , w Wielką Sobotę , uzywając autorytetu Jana Pawła II, po raz enty podsyca konflikty polsko-polskie , gdzie rząd aspirujący do bycia rządem liberalnym podnosi podatki i z roku na rok zwiększa liczbe bezproduktywnych urzedasow, gdzie zwykli ludzie potrafią nienawidzić sie jak te psy ,tylko dlatego ,ze słuchają podszeptow porożnionych o władze politycznych pomazańcow, w tym swiecie jakikolwiek głos rozsądku czy wołanie o umiar brzmi jak skowyt...
...skowyt samotnego wilka o północy.Do ksieżyca oczywiscie...W pełni.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)