eryk wiking eryk wiking
867
BLOG

Tupolew w okowach polityki.

eryk wiking eryk wiking Polityka Obserwuj notkę 21

Z jednej strony Gazeta Wyborcza od ponad roku usilnie skupia sie na wątku naciskowym wpuszczając w eter  miedzy innymi rzekome przecieki na temat kłótni na lotnisku i temu podobne , z drugiej Towarzystwo Przyjaciół Redaktora Sakiewicza promuje z równą energią i determinacją  wersje ,  w ktorej najbardziej prawdopodobną przyczyną Katastrofy w Smolensku był zamach. 

Zeby było...( nie wypada napisać  "zabawnie") ...bardziej kuriozalnie ! -prokuratura odrzuciła ostatnio zarówno teze zamachową jak i tę , w ktorej katastrofa była miedzy innymi wynikiem presji przełozonych na pilotow. Mniejsza o to dlaczego...Mnie zastanawia co innego.Czy jest w Polsce instytucja ,ktora potrafiłaby sie zająć jedną i drugą wersją z rowną pieczołowitoscią ?

Dlaczego jedni biorąc pod uwage jedną wersję stanowczo odrzucają drugą...? Dlaczego gazeta Adama Michnika od początku sledztwa wypowiada sie na temat wersji ingerencji potencjalnych zamachowcow co najwyzej z pobłazliwym usmiechem? Dlaczego  Tomasz Sakiewicz i jego koledzy, ktorych juz dawno moznaby zaliczyć w poczet politykow najwiekszej obecnie opozycyjnej partii , na dzwięk słowa "presja" oburzają sie i zamiast podjąć dyskusję najczesciej kwituja krotkim i pogardliwym  "alboś ty chłopie naiwny  alboś  ty ruski szpion  "..Dlaczego ? Czy jedyna instytucja na jaką mozemy liczyć, biorąca pod uwage wszystkie wątki rownoczesnie to prokuratura ?...Co śmieszne?

Dlaczego dla jednych i dla drugich propozycja adwersarza jest niedorzeczna i w ogole nie warto o niej dyskutowac a jezeli już to na zasadzie odfajkować i odprawić?

Czyzby działo sie tak , ze  oba te srodowiska są tak silnie inspirowane politycznie ,ze nie potrafią sie wznieść ponad doraźne emocje i w duchu narodowego porozumienia choć na chwile przyjąć optyke drugiej strony?

Nie da sie? Naiwny jestem? Oczywiscie...Ale gdyby wszczyscy okazali sie tak naiwni jak ja i poszli moim tropem ,to znacznie bysmy utrudnili zadanie rosyjskiemu wywiadowi, ktory reglamentując nam wydawanie dowodow i pozostałych dokumentow rozgrywa nami wszystkimi jak przedszkolakami...Czy własnie to nie jest objaw skrajnej naiwnosci? Sądzić ,ze przy takim podejsciu do sprawy obu stron sporu bedziemy mogli kiedykolwiek dojść prawdy? O swięta naiwności.Kiedy???!!! Po rewolucji? Czyjej ? Pisowskiej czy tej Michnikowskiej...?? Guzik...z pętelką w dodatku -jak sie dawniej mawiało.

Prawda moi drodzy nie leży ani po srodku ,  ani po prawej , ani po lewej stronie ...Prawda lezy tam gdzie lezy...I te słowa, ktorych autorem  o ile dobrze pamietam   ,  jest jedna z ofiar smolenskiej  katastrofy ,  chciałbym zadedykować tym wszystkim ,ktorzy chcą sobie ten sztandar prawdy powyrywać z rąk w imie jedynie słusznej politycznej strategii.

Dzieki takiej własnie postawie rodzimych politycznych srodowisk jedyne na co mozemy liczyć to prawda wedug tak zwanej komisji Millera.To chyba niezbyt wiele, prawda? ...Czy naprawde nie ma w Polsce opiniotworczego srodowiska , ktore bez emocji a  rzetelnie , potrafiłoby zająć wszystkimi aspektami tego śledztwa nie odrzucając a priori pozostałych?

Czy dwa zwaśnione i nienawidzące sie wzajem  plemiona to jedyna zdobycz naszej 20 letniej demokracji?

Czy 20 lat w miare wolnej Polski to za mało ,zeby wykształcic intelektualne, opiniotworcze  elity nie popadające w tak prymitywny schemat...?

Z drugiej strony patrząc na naszą historie trudno sie dziwić...

  ...Gdzie dwoch Polakow tam trzy zdania   .... Nie wiem kto jest autorem tego powiedzenia ale wiem , ze  im jestem starszy tym bardziej zgadzam sie z jego treścią.

eryk wiking
O mnie eryk wiking

Ten blog bierze udział w konkursie na blog 1000-lecia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka