Poseł Libicki (PJN) stwierdził dziś w radio Tok FM ,ze coś takiego jak "spuścizna po s.p. Lechu Kaczynskim " nie istnieje.
Widać ważą sie losy kierunku, w ktorym zmierzać bedzie formacja Poncyliusza i Kowala.Ja osobiscie od początku powstawania tej formacji byłem przeciwny ich odniesieniom do dorobku Lecha Kaczynskiego....Partia , ktora w swoim programie nawiązuje do promowania gospodarki liberalnej nie powinna na swoich sztandarach nosić patrona wyraźnie odwołującego sie do socjalistycznych korzeni.Chocby był prywatnie nie wiem jak przemiłym człowiekiem.
Jednak spór ,ktorego efektem jest wypowiedź Libickiego wcale nie jest taki głupi jakby sie pozornie wydawało.
Nalezy sobie zadać w tym miejscu pytanie...Czym jest owa mityczna juz spuscizna po s.p. Lechu Kaczynskim?
Czy to jest Muzeum Powstania Warszawskiego? To chyba troche mało...Czy szeroko rozumiana promocja "polityki jagiellonskiej"?
Czym ma byc ten testament? Z czym to sie wiąże ? Na to pytanie powinni odpowiedzieć Ci członkowie PJN-u , ktorzy promują wersję funkcjonowania nowej partii z patronatem Lecha Kaczynskiego w tle...
Ja tam jakos wszystko to widze bardzo niewyraźnie....Troche nie wiem o czym mowa.Komunikat wysyłany przez władze PJN-u jest nie tylko niespojny-jest sprzeczny.
Jezeli PJN tego wyraźnie nie ustali i nie wyśle w swiat wyraźnego przekazu -bedzie boksował tak, jak to robił do tej pory.
I d***, bedzie a nie wyborcze zwycięstwo.
Zatem Panowie i Panie z PJN-u, co to takiego ta spuscizna Lecha Kaczynskiego? Co to takiego ten Jego testament ...?



Komentarze
Pokaż komentarze (22)