eryk wiking eryk wiking
448
BLOG

Lęk-głowny oręż wyborczy ekipy Kaczynskiego.

eryk wiking eryk wiking Polityka Obserwuj notkę 32

 Wielu juz wiele pisało na ten temat ale i ja coś od siebie dorzuce.

Mało to razy słyszeliscie teksty „...A gdzie Twoj oficer prowadzący...?”   albo „...Jestes dziś w pracy...?” ,  ewentualnie „ Płacą Ci w roblach czy w złotowkach...?”  Mało...? Ja ostatni raz podobne teksty znalazłem u siebie wczoraj. Norma ,nie?

Kogo rozpoznajemy jako głownych tworcow tej zgrabnej argumentacji ?

Ano w 99,9 % przypadkow są to sceptycznie oczywiscie nastawieni do postaci Jarosława Kaczynskiego wyborcy PiS-u. Pisze „sceptycznie nastawieni ", gdyż na ogół przy ich ideowych deklaracjach słyszymy ,ze "im to wprawdzie Kaczynski jest obojętny ale jest to  jedyny w Polsce polityk ,ktory moze wydobyć Polske z dna w jakim od lat ... " i tu stare bla, ,bla ,bla o tym ,ze wkoło sami zdrajcy i agenci i naciągacze i aż dziw ,ze sie nasz kraj jeszcze jakoś trzyma kupy a to ,ze nie mowimy jeszcze po niemiecku ani po rusku to chyba tylko kwestia jakiegoś cudu nie Tuska bynajmniej. Ten cud z pewnoscia zawdzięczamy Kaczynskiemu i jego przeszło 20- letniej obecnosci w polskiej polityce...

Uff...Dzieki Ci Panie za twe hojne dary...!

Czas najwyzszy , zebym i ja powiedział/napisał skąd takie teorie czy ten rodzaj argumentacji się bierze.Jest to przeciez postawa niewątpliwie irracjonalna ,raczej agresywna i  wykluczająca w rzeczy samej jakąkolwiek dyskusje.A agresja jak wiadomo bierze się z lęku.

I tak o to mamy.Jarosław Kaczynski utrzymuje nieustannie swój elektorat w permanentym stanie lęku.Wykreował swoisty Mordor –krainę ciemnosci –, ktorej przywodcy zmieniają się w zaleznosci od politycznych potrzeb naszego bohatera. I tak ....Czasami szefem Mordoru jest Putin, czasem Tusk , czasem Komorowski a drzewiej bywali nimi Miller , Lepper i wielu ,wielu inych. Wszystko zalezy od doraźnych , politycznych potrzeb Pana Prezesa.

 Elektorat Kaczynskiego to w istocie ludzie postsowieccy –wylęknieni , którzy łykają te wszystkie konstrukcje swojego przyszłego , niedoszłego zbawiciela jak pelikany. Karmią się tymi mrozącymi krew w zyłach historiami, dzielą się nimi nawzajem  a kiedy trafiają na kogoś kto probuje im to uswiadomić ostatecznym argumentem jest zawsze-„Ty to pewnie agent jestes.” Jak w szpiegowskim  filmie akcji...

Czy naprawde w to wierzą , czy jest to tylko oznaka intelektualnej słabosci...? Nie ma to wiekszego znaczenia. Fakt ,ze jest to metoda popularna i jak kropla drąząca skałe kształtuje swiadomosc tego wylęknionego elektoratu.

Elektoratu ,który jak na zbawienie czeka na zdbycie władzy przez swojego idola  , czeka nieustannie zagrozenia licząc , ze kiedy już ono nadejdzie(na razie pełza) schowają się za bezpieczne plecy Europosła Ziobry czy przyszłego posła-rycerza Mariusza Kaminskiego...I oni Ci dzielni wojowie wezmą ich,  ciemiezonych przez siły zła , pod swoją obronę.

Niedoczekanie wasze Panie i Panowie.Pomoc nie nadejdzie-nie liczcie na to.Oni –Ci Wasi Recerze Dobra nie są od tego ,żeby wam pomagać. Oni są od tego ,żeby was straszyc.Wykorzystywać waszą ukształtowaną w PRL-u swiadomość i stymulować was róznymi lękami i fobiami. Dzieki temu sprawować będą nad Wami rząd dusz ,  dając i sobie i wam poczucie satysfakcji oraz nieustannego spełniania własnej misji ...Oczywiscie będziecie w tym stanie tkwić już zawsze  –zła jak wiadomo pokonac się nie da –zło, stare jest jak sam człowiek i stale będzie mu towarzyszyc ale swiadomosć wasza ,ze Oni się Wami zajmują a Ich , ze biorą was w opiekę będzie powodować ,ze i Wy i Oni poczujecie się lepiej, pewniej , bezpieczniej ...To poczucie złudne ale kiedy się nie ma co się lubi , to lubi się co się ma. Jeśli ogolnie ktoś lubi sobie ponienawidzieć ,  to jest to dla niego rozwiązanie naprawdę komfortowe....Ma znienawidzonego wroga - ma niezbędne w takich stanach poczucie zagrożenia i ma potencjalnych wybawcow, którzy przyjdą mu z odsieczą...Gorzej kiedy najmowany do obrony wojownik nie widzi wkoło zagrożenia...Wtedy może stać się niewiarygodny...Niech się wtedy obronca postara...Niech sprobuje zgrabnie wroga  wykreować ...Że co...? Ze nie da się zrobić ? Jak to się nie da ,jak się da...wszystko się da ! Sprawa prosta tym bardziej ,ze mamy do czynienia z materią która w ostatnich 50-60 latach zyła w permanentnym poczuciu lęku.

„Ciemny lud wszystko kupi” -jak mawiał klasyk ...I już bydujemy strasznego luda , przed którym za chwile będziemy bronić lgnące do nas jak mucha do g*** owieczki. Ze to swiat iluzji , że nieprawdziwy? A kto by o to dbał? Wazne, ze wszyscy czujemy się podmiotami ,czujemy się potrzebni jedni drugim a co najwazniejsze , zyjemy tak jak nas nauczono...W strachu.

I kroczy dumnie na białym koniu sam Prezes wśród wiwatow tłumu a za nim podąża Hetman Ziobro na siwku zakupionym z europoselskiej diety a w ślad za nimi , na czatach niejako  Mariusz Kaminski czujnie zagrozenia wypatrując bieży...

eryk wiking
O mnie eryk wiking

Ten blog bierze udział w konkursie na blog 1000-lecia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (32)

Inne tematy w dziale Polityka