Taka złota myśl popłynęła wczoraj z ust etatowej pisowsko-pejotenowskiej renegatki Pani Kluzik -Rostkowskiej na kongresie jendej z partii władzy.
Cholera...Mogła powiedzieć tysiąc róznych rzeczy.Jej sytuacja jest skomplikowana i co by nie powiedziała, i tak naraziłłaby sie na krytykę z wielu stron.Ale nie mogę sie oprzec wrazeniu , ze wypowiadając wyzej wymienione słowa, powiedziała chyba coś najmniej odpowiedniego i najgłupszego co mogła powiedzieć w tej chwili ,w tej sprawie i w tym kontekscie. To jest klasyczny przykład tego ,czego w pewnych okolicznosciach mowić się nie powinno.
To jest kwestia pewnego wyczucia , ktorego Pani Kluzik ewidentnie zabrakło. A jezeli powiedziała to celowo ,to tym gorzej o niej swiadczy.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)