Co po ewentualnym , wyborczym zwyciestwie PiS?
Sondaze wprawdzie wskazują na przewagę Platformy w najblizszych wyborach ale jak wiarygodne bywają sondaże ,zwłaszcza te dotyczące partii rządzącej wszyscy wiemy.
Biorąc pod uwage tradycyjną juz w Polsce niewysoką frekwencję wyborczą , z duzą dozą prawdopodobienstwa mozemy załozyć ,ze wynik wyborczy PiS-u bedzie albo oscylujący wokoł uzyskanego przez PO albo zwyczajnie wyzszy...
I co wtedy mili państwo?...Co sie wtedy wydarzy...? Niee...,nie chodzi mi o to , czy nastąpi katastrofa ,zamordyzm, rządy Kaczystow itp...?Nie...bynajmniej...
Zadna katastrofa oczywiscie nie nastąpi.Pokazał juz Kaczynski w swoim czasie ,ze zarządzać jako tako potrafi , w każdym razie nie odbiega sprawnoscią sprawowania władzy od innych asow rodzimej politykierki.No...moze tylko robi więcej niepotrzebnych dymow absorbujących uwage społeczeństwa ,co oczywiscie ma bezposredni wpływ na długość sprawowania przez niego władzy.Społeczeństwo znużone nieustanną wojenką na gorze mowi po prostu "danke szejn".
Pytam w innym sensie...W sensie...Jak miałby wyglądac taki Kaczyńskowy kolejny rząd? Z kim miałby wejśc Jarosław w ewentualną koalicję ,bo w to , że zgarnie pulę ponad 50 % głosow to raczej wierzyć nie wypada...Z SLD-wybaczcie panstwo ale taką teze -być moze błednie-odrzucam -z wielu powodow ,ktore mogłbym wymieniac godzinami- w głowie sie to nie miesci.Dlatego ten wariant pomijam. Wydaję sie ,ze jedyną możliwoscia ,zeby Kaczynski chwycił ster realnej władzy w swoje ręce jest wejscie do parlamentu PJN-u.Tylko ta formacja posiada jakąkolwiek zdolnosć koalicyjną z partią Prezesa Kaczynskiego.Oczywiscie w polityce nie mowi sie nigdy i taki na przykład PSL , chętnie skusiłby sie paroma synekurkami ale biorąc pod uwage , ze wynik PO bedzie prawdopodobnie zbliżony do tego pisowskiego, to myslę , iż wieksza szansa jest na współprace PSL-u z dawnymi koleżkami z PO niż alians ze stygmatyzującym na wieki wiekow amen PIS-em.
Zatem wszystko wskazuje na to , ze jesteśmy i będziemy swiadkami takiej oto dwuznacznej sytuacji...Zwolennicy PiS, ktorzy klną teraz w kierunku PJN-u na czym swiat stoi, są w pewien sposob ich zakładnikami.W ich dobrze pojętym interesie jest aby PJN znalazł sie w sejmie i pomogł im w przyszłosci budować wspolną koalicję, bo jak nie z nimi to z kim? Oczywiscie istnieje tez mozliwosć ,ze PJN po wejsciu do parlamentu zawrze sojusz z platformą. Tak czy inaczej jest on jedyną szansa na zawarcie przez PiS jakiejkolwiek koalicji. Innej możliwosci po prostu nie widzę.Widokow specjalnych na scenariusz Orbana wzięcia wszystkiego , poki co nie ma. Dlatego uwazajcie Panie i Panowie z PiS-u co mowicie w kierunku działaczy PJN...Bo bedzie wam głupio jak staniecie kiedyś w jednym szeregu...ze zdrajcami, renegatami czy agentami razwiedki...
A, że PJN pod przewodnictwem Kowala moze jeszcze wszystkim w październiku wywinąc numer ...?
Przekonamy sie w nie tak znowu dalekiej przyszłosci.
Bolesna to swiadomosc ale moze sie okazac ,ze los PiS-u zalezy w pewien sposob od istnienia PjN-u.
Nie trza było wojować ze wszystkim co sie rusza.Mielibyscie wiecej wersji do rozwazenia a tak...?
I Herkules d**a kiedy ludzi kupa.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)