Autor stwierdza, że Prezydent Ukrainy staje się podmiotem w relacjach międzynarodowych i wątpi w POLSKICH POLITYKÓW.
Prezydent Ukrainy jak na razie jeździ po Świecie i uprawia żebraninę w celu utrzymania Ukrainy na mapie EUROPY. Ponieważ kraje sąsiadujące z Rosją zależy na jej osłabieniu to pomagają Ukrainie. Przyjdzie czas a Ukraina będzie musiała podnosić standardy społeczne, zawodowe oraz gospodarcze. My Polacy wiemy co to oznacza w obecnych relacjach z EU. W mojej ocenie przepaść pomiędzy Polską a Ukrainą to 30 lat rozwoju, dodać do tego zniszczenia wojenne to przepaść się powiększa, obywatele Ukrainy mieszkający w Polsce podnoszą swoje standardy życia i to wymusi również odpowiednia polityka społeczna w Ukrainie. Może przyjdzie czas, że obywatele Ukrainy staną się obywatelami Europy i odrzucą ruską mentalność. Co do POLSKICH Polityków to zrobili tyle co mogli, wszyscy rzucali Polsce kłody pod nogi razem z Żydami, Niemcami, Rosjanami a nawet z Czechami. Najpodlejsi byli jednak rodzimi POlitycy z PO lub Lewicy, zdrajcy pokroju Milera, Cimoszewicza, Sikorskiego czy Tuska. Oni dalej jątrzą, szkodzą Polsce dla swoich prorosyjskich interesów.
Jeszcze nie tak dawno 8 lat temu POLSKA i PO to; bieda, bezrobocie, migracja, chleb na zeszyt





Komentarze
Pokaż komentarze (1)