Jarosław Kaczyński zaczął kampanię świetnie - od dwóch bardzo dobrych wypowiedzi, które w dodatku jeszcze bardziej uwypukliło jego dotychczasowe milczenie. Mocny akcent z listami poparcia i koncyliacyjna wypowiedź do "przyjaciół Rosjan" musiała wzbudzić i wzbudziła podziw także przeciwników PiS, w tym mój.
Wyraźnie widać, że w tej kampanii Jarosław Kaczyński ubrał buty Tuska - sam nieco z boku, poważnie kiwa głową i tonuje wypowiedzi a na drugim planie doborowe stadko palikotów - Pospieszalski, Migalski, Krasnodębski, Terlikowski, a także cała rzesza drobniejszych pałkarzy wali na odlew wykorzystując wszystkie dostępne środki, oczywiście z katastrofą na czele.
Cel jest prosty - przekonać elektorat negatywny, że Kaczyński się zmienił, że jest innym człowiekiem a jednocześnie robić to samo co zawsze aby utrzymać przy sobie tzw. żelazny elektorat. Z tego też powodu mamy ofensywę w przejętych przez PiS mediach publicznych, które robią już teraz propagandę bez jakichkolwiek oporów w tym typową dla pisowskiego stylu myślenia szybką wymianę kadry na "zaufanych" (patrz mianowanie Gadomskiego). Przypomniał też o sobie dawno nie widziany Ziobro, po kontach wypływają też inne pisowskie męty.
Mam wątpliwości, czy ten manewr się uda. Po mianowaniu Gadomskiego przybiegł do mnie kolega (typowy antyelektorat Kaczyńskiego) z pytaniem co ma zrobić, żeby móc głosować na urlopie. Jak mu powiedziałem, żeby się nie stresował bo wygrana Kaczyńskiego to nie taki zły scenariusz, zdenerwował się i zapytał: nie słyszałeś, że ziobrówki obsadzają TVP?! Chyba zwariowałeś, nie mam zamiaru znowu dopuścić takiej *** do władzy (innymi słowami ale zachowałem sens). Poza tym w normalnych ludziach się gotuje, jak czytają takiego Krasnodębskiego, prezes PiS nie jest im tu do niczego potrzebny. Wyraźnie widać, że Kaczyński nie ma szansy wygrać tych wyborów, co najwyżej Komorowski może je przegrać, czego oczywiście nie wykluczam.
* * *
Igor Janke zorganizował "wywiad" salonu24 z Kaczyńskim. Oczywiście wybór blogerów jest odpowiedni - z przeciwników Kaczyńskiego trafił się wyłącznie pan Stary, Kawaler i Cezary od dawna nie są już "antypisowcami", przeciwnie - Kawaler dołączył do antypeowców a Cezary jest gdzieś po środku, rozważając głosowanie na Kaczyńskiego. Dla równowagi mamy natomiast FYM-a, Ufkę, Rolexa i Toyaha, którzy od dawna nie tyle nawet klęczą ile leżą przed Jarosławem Kaczyńskim plackiem. Nie spodziewam się więc raczej pytań trudnych czy nawet takich, które sam bym zadał - ale nie przesądzajmy faktów, wywiad już o czternastej!
Fakt udzielenia wywiadu salonowi24 na początku kampanii jest ciekawy, widocznie w środowisku PiSu salon24 jest postrzegany jako twierdza tego najtwardszego, najwierniejszego i najmniej krytycznego elektoratu partii. Ciekaw jestem, czy powszechne zapewne cytowanie wywiadu wpłynie na zaistnienie naszego salonu24 w "świadomości" opinii publicznej? I czy przy cytowaniu będzie podawany salon24 jako źródło informacji? Czy znowu będzie tak, że wywiad zacytuje Onet albo PAP a pozostali będą się już powoływali na pośredników?
e.


Komentarze
Pokaż komentarze (111)