Są sytuacje, w których trudno jest nie być pryncypialnym. Konstatacji tej (jak zwykle) bardzo szczerze, aczkolwiek w nieco egzaltowany sposób dokonał wczoraj Trammer:
"Nie po to zrezygnowałem, żeby zaszkodzić właścicielom, tylko żeby nie przebywać we włościach szantażystów (sprawa SG) i chamów (którzy wypominają bez kultury, że to za ich pieniądze tu wszyscy jesteśmy), a wartości kultury (nasze teksty) mają za zero najwidoczniej. Powinni zostać z pieniędzmi i bez tekstów. Zdarza się konflikt wartości. Tworzenie jest wartością, ale niezgoda na postępowanie wyżej opisane – też jest. Dla mnie piwnica nic nie załatwia. Bo piwnica wchodzi w skład S24 i jest własnością osób, którzy obrażają swoją stajnie autorów."
Cytat z wątku:
http://emerytka.salon24.pl/140387,lepsza-samoobrona-niz-samozaglada
W ocenie sytuacji zgadzam sie z Trammerem. Trzeba wyciągać konsekwencje z faktu przywiązania do przyzwoitości. A, że nie ma nic za darmo...
W proteście przeciw autokratycznym praktykom Właścicieli, podobnie jak profesor Trammer, głosuję nogami i likwiduję mój blog.
Inne tematy w dziale Rozmaitości