W tekście opublikowanym w 28 numerze Gazety Polskiej, Aleksander Ścios kłamie tym razem (tylko) 3 razy.
Kłamstwo Nr 1
Elżbietę Kluzik-Rostkowską i Elzbietę Jakubiak, określa epitetem „ renegatów-rozłamowców”. Dobre! Pan Alex zachowuje się jakby nie pamiętał, kogóż to, 5 listopada 2010 wyrzucano z PiS. A może Ścios sądzi, że przez wyrzucenie zostaje się rozłamowcem?
Kłamstwo Nr 2
”(...)narzucona kandydatowi PiS błędna strategia była podstawową przyczyną porażki.”
Kolejne kłamstwo. Kaczyńskiemu nikt nic nie narzucał. W okresie kampanii wyborczej, w PiS nie było już nawet jednej osoby, która odważyła by się pouczać najwybitniejszego geniusza i stratega Azji i Europy.
Kłamstwo Nr 3
„Bez najmniejszych trudności wmówiono Polakom, jakoby prawda o śmierci naszych rodaków miała być groźna dla spokoju społecznego, nieść zagrożenie dla debaty publicznej, wywoływać zło i konflikty.”
Kolejny nieprawdziwy opis! Nikt nikomu nic nie wmawiał. Po kilku miesiącach, gdy opadły już nieco emocje – w przestrzeni publicznej co najwyżej sobie kpiono. A było z czego! Z teori sztucznej mgły. Z rozpylonego helu. Z dobijania tych, którzy rzekomo przeżyli.
W USA o ludziach jak Ścios mówią: "policz palce, kiedy skończy ściskać ci rękę”.
http://cogito.salon24.pl/323963,strategia-wyborcza-czy-imperatyw-moralny
Inne tematy w dziale Polityka