Stanisław Michalkiewicz pisze a propos szczerości polityków tak:
,, Rzadko zdarza się, by czyjeś prawdziwe poglądy zostały ukazane na przykład w podczas telewizyjnych rozmów. Po pierwsze dlatego, że w telewizji mało kto prezentuje poglądy prawdziwe. Większość rozmówców prezentuje poglądy słuszne. ,,
Jest w tym oczywiście wiele racji,ale na tym morzu obłudy można znaleźć człowieka,który jako jedyny zdaje się mówić to co myśli dlatego jego wystąpienia są bogactwem,z którego mogą czerpać nie tylko współcześni,ale i przyszłe pokolenia,a jest nim obecny prezydent Bronisław Komorowski.
I tak w czasie,kiedy komentatorzy różnej maści nie bacząc na zalecenia St.Michalkiewicza traktują słowa polityków (z których ostatnio modne szczególnie wydaje się rozkładanie słów pani Kluzik-Rostkowskiej,Jakubiak i pana Poncyliusza na czynniki pierwsze)ze śmiertelną powagą warto wsłuchać się w to,co mówi jedyny,autentyczny i prawdziwy naturszczyk Bronisław Komorowski,a mówi on w poniedziałkowej ,,przepytce,,T.Lisa co następuje:
,,- Mówiłem wielokrotnie, że marzy mi się taka sytuacja, w której będzie widać, że w Kancelarii Prezydenta są osoby, które mają swoje obszary odpowiedzialności, a jednocześnie mogą być takim pasem transmisyjnym do konkretnych segmentów ideowych na polskiej scenie politycznej,,
i potem dodaje
,,że mogłoby to służyć realizacji wizji prezydentury szukającej "minimum wspólnoty w poglądach, przynajmniej na niektóre sprawy,,
Grono doradców prezydenta mianowanych do tej pory to nudna mieszanka komunistyczno-udecka,będąca odzwierciedleniem jego poglądów i politycznych sympatii,ale jakby udało się min.Nowakowi (który ma chody u JKR) przyciągnięcie jej do owego grona doradców byłoby to dla obecnego prezydenta doskonałe alibi na realizację hasła ,,zgoda buduje,, i pozwoliłoby na dalszą,konsekwentną marginalizację środowiska Prawa i Sprawiedliwości,którego blade i zniekształcone odbicie stanowiłaby pani Joanna.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)