Rzecznik rządu Poseł Paweł Graś powiedział dzisiaj o inicjatywie Jarosława Kaczyńskiego ratowania honoru Polski i wysłaniu do USA Anny Fotygi i Antoniego Macierewicza co nastepuje:
//Absolutny skandal, ocierający się wręcz o zdradę.,,
Oczywiście pan Graś wie,że Kaczyński ma rację,ale że jest rzecznikiem fasadowego rządu nad Wisłą musi mówić tak,jak mu ten rząd każe,choć byłyby to nawet takie bzdury,jak obecnie.Taka jego rola.
Jednak chciałbym panu Grasiowi przypomnieć,że zarówno obecny rząd,będący dla Donalda Tuska czymś w rodzaju trampoliny na wyższe szczeble władzy europejskiej (podobnie marzył Kwaśniewski) tak i rząd Jarosława Kaczyńskiego powstał w wyniku demokratycznych wyborów,więc powinno się go w takich kategoriach traktować .
Jednak,jak widać krytykę rządu Tuska Graś traktuje jako ,,zdradę stanu,, podczas gdy nie pamiętam,aby protestował wszem i wobec jak Aleksander Kwaśniewski udzielał w 2007r. wywiadu dla ,,Vanity Fair,,
proponując Niemcom prowadzenie ostrzejszej polityki wobec Polski.
Podobnie słynne już denuncjacje prof.Geremka do zachodnich mediów o polityce braci Kaczyńskich i rzekomo zagrożonej przez nich demokracji w Polsce ,gdzie szczególnie drastycznym przypadkiem był wywiad dla ,,La Republica,, w którym porównał Kaczyńskiego do Putina.
Tu chciałbym usłyszeć podobne słowa Grasia o zdradzie,które wtedy w roku 2007 jednak nie padły.
Przypomnę też,że zasadność oskarżeń zarówno Kwaśniewskiego,jak i Geremka pod adresem rządu Kaczyńskiego jak dotąd nie uzyskały potwierdzenia,ani w wyrokach niezawisłych sądów,ani w pracach ,,komisji odciskowej,,.
Jeśli na moment przyjmiemy logikę obecnego prezydenta,wedle której zagraniczna prasa jest wyznacznikiem standardów,jakimi mamy się kierować w Polsce to wypowiedzi Kwaśniewskiego i Geremka powinny szczególnie negatywnie wypaść,bo pełnili ważne skąd inąd funkcje państwowe i byli rozpoznawalni ,natomiast Jarosław Kaczyński i jego partia podobno są w rozkładzie i jego głosu i tak nikt na świecie nie słucha,więc po co te słowa panie Graś?
Jak już to pana nie przekonuje to proszę przyjąć do wiadomości maksymę,że niewinny nie ma czego się bać i jak Pan wielokrotnie podkreślał polska strona robi wszystko i współpraca w kwestii wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej układa się tak,że lepiej być nie może.
Po co więc te słowa o zdradzie?Czego Pan się obawia?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)