autorytetopożeracz autorytetopożeracz
1192
BLOG

Jak nabrać szacunku do prezydenta Komorowskiego?

autorytetopożeracz autorytetopożeracz Polityka Obserwuj notkę 19

 Mam dylemat,bo z jednej strony nowo desygnowany prezydent (co to jest z definicji tym wszystkich Polaków,a więc i moim jest) pozostawia wiele do życzenia,dostarczając coraz to nowej amunicji swoim przeciwnikom,a z drugiej odzywają się głosy(podówczas nieżyczliwe dla śp.Lecha Kaczyńskiego)mówiące o konieczności uszanowania Urzędu Prezydenta,co jak rozumiem ma być zgodne z obecnie aktualną polską racją stanu,bo urząd ten piastuje Bronisław Komorowski.

Stojąc w rozkroku próbuję wykrzesać z siebie wymagany ode mnie szacunek,ale jak to zrobić skoro pan Komorowski na każdym kroku mi to utrudnia.

Nie będę tu wspominał sytuacji,kiedy to po. prezydent zbyt gorliwie (nie czekając na oficjalny akt zgonu Lecha Kaczyńskiego) zabrał się do pełnienia obowiązków i kwestii znamiennego pierwszego wywiadu po desygnowaniu dla pewnej ogólnopolskiej gazety,w którym zgodnie z zasadą ,,zgoda buduje,, zabrał się do sprzątania krzyży i innych pamiątek po oddających hołd tragicznie zmarłemu prezydentowi i jego małżonce,ale skupię się na ostatnich wydarzeniach,które są wystarczająco bulwersujące i przeszkadzają mi przyjąć optykę zwolenników pana Komorowskiego,którzy żądają ode mnie szacunku dla jego osoby,podczas gdy ja nie widzę,aby pan Komorowski przejawiał szacunek dla mnie,chyba że ma to być z założenia szacunek dla ręki,która kąsa.

Stawiam więc pytanie czy wizyta prezydenta Komorowskiego w USA i jego szeroko komentowane wystąpienia z prezydentem Obamą i polowaniem w tle,oraz dywagacje na temat  bigosu w German Marshall Fund można uznać za przyczynek do budowania dlań szacunku?

Czy zaproszenie komunistycznego aparatczyka Jaruzelskiego na obrady RBN ,a tym samym nobilitowanie kogoś,komu tak przez Komorowskiego zachwalana III RP do dziś nie była w stanie postawić zarzutów za stan wojenny i masakrę na wybrzeżu,czy w kopalni Wujek ma napawać mnie dumą z posiadania takiego prezydenta?

Czy dbanie prezydenta  o pluralizm poglądów ma się wyrażać  w kneblowaniu ust księdzu płk.Żarskiemu,który po krytyce realiów Komorowskiego ukochanej III RP został odsunięty przez szefa MON do rezerwy?

Czy wręcz ostatnie przemówienie noworoczne,w którym zaklina rzeczywistość czyniąc rok 2010 rokiem postępu we wzmacnianiu pozycji Polski na arenie międzynarodowej,czego dowodem ma być wizyta Miedwiediewa w Polsce (której jedynym konkretem zdaje się być wyartykułowana przez prezydenta Rosji chęć przejęcia Lotosu i życzenie,albo sugestia,że nie wyobraża on sobie  aby ustalenia rosyjskiej strony w sprawie katastrofy smoleńskiej od polskich odbiegać mogły) i wizyta Komorowskiego w USA z rezultatami w postaci utyskiwania na przepisy wizowe w kraju gospodarza.

Czy Komorowski nie okazuje się w tym przemówieniu jątrzący i bardziej małostkowy,niż podejrzewany swego czasu o te same przywary Lech Kaczyński krytykując (Uwaga w przemówieniu noworocznym) absencje opozycji z PIS na sejmowym opłatku?

Czy więc to przemówienie było adresowane też i do mnie i czy mam być dumny z recytowanej przez pana Komorowskiego treści,a tym samym patrzeć,jak wzrasta mój doń szacunek?

Czy wreszcie i na koniec dysonans między opcją ,,tanie państwo,, a rozmachem(kulig,suto zastawione stoły i liczni goście) z jakim imć Komorowski chce wejść w Nowy Rok na zamku w Wiśle ma być krokiem do budowania zaufania do władzy i jej postawy wcielania w życie wcześniej w świetle jupiterów deklarowanego?

Ostatnie poczynania prezydenta Komorowskiego oddalają mnie od chęci artykułowania przychylnych pod jego adresem komentarzy i skłaniają raczej do konstatacji,że jest on wytworem PR-u pana Ostachowicza i stanowić ma kontrast dla premiera Tuska,który choć ostatnio balansuje na granicy chamstwa (,,zabierzmy się do zupełnie innej roboty,,) zdaje się mimo wszystko wypadać korzystniej w porównaniu z ,,belwederskim gajowym,, i jeśli miałbym mieć rację i Bronisław Komorowski miałby być  tylko produktem podanym do zaakceptowania skołowanym propagandą masom ludzkim to czy można mieć do niego szacunek,skoro Urząd Prezydenta Rzeczpospolitej i Bronisław Komorowski to na najbliższe 4,5 roku jedno i to samo?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka