W skandalicznie prowadzonym programie propagandowym w eseldowskiej TVP II ,gdzie gościem był ,,światowej sławy historyk,, i jego żona dowiedziałem się,że na nowojorskich forach żydowskich jesteśmy jako Polacy określani mianem ,,zwierząt,, co ma być pokłosiem nowej książki JTG.
To mnie zasmuciło,ale pocieszyła mnie żona ,,historyka,, pani Irena mówiąc,że przed książkami męża było z postrzeganiem Polaków w USA jeszcze gorzej.
Cieszmy się i dziękujmy historykowi.
Co do słynnego zdjęcia,na kanwie którego powstała kolejny samograj,jak to określa St. Michalkiewicz to zastanawia mnie używanie słów ,,najprawdopodobniej,, albo ,,wysoce prawdopodobne,, i teraz nie wiem,czy na zdjęciu są okoliczni mieszkańcy,czy to zdjęcie jest autentyczne,czy są to wykopywacze,czy zasypywacze dołów i czy w ogóle leżące na ziemi czaszki to czaszki na pewno żydowskich ofiar zagłady?
Jak to w końcu jest?
A może całość to jedna wielka prowokacja?


Komentarze
Pokaż komentarze (18)