Od kilku dni ,,odzyskane,, media publiczne forsują intensywną reklamę flagowego okrętu informacyjnego,jakim są ,,Wiadomości,, pod kierownictwem pani Wyszyńskiej,ale dlaczego robi się to akurat teraz,a nie było to konieczne wcześniej(przynajmniej ja nie ddostrzegłem takowej reklamy)?
Osobiście sądziłem,że ,,Wiadomości,, jako obiektywne,rzetelne i krytyczne wobec rządzącej aktualnie partii potrafiły przebić się do świadomości opinii publicznej(od kilku lat rosnąca oglądaslność),czyniąc reklamę zbyteczną.
Powodów dla których uderzono w reklamowy bęben może być kilka,a mianowicie że pani Wyszyńska,jako kobieta ambitna chce udowodnić światu,że potrafi to równie dobrze,jak wcześniej Karnowski i reklama jej audycji ma utrzymać,a najlepiej podnieść kwoty oglądalności.
Drugim powodem może być fakt,że pani Wyszyńska chce konkurować z podobnymi audycjami prywatnych stacji i to nie koniecznie rzetelnością przekazywania informacji,ale chce raczej zejść do ich poziomu nie tracąc oczywiście wysokiej pozycji na rynku.Aby ten cel osiągnąć potrzebne są zabiegi marketingowe w postaci dobrze ,,skrojonej,, reklamy pokazującej redakcję ,,Wiadomości,, jako nowoczesną grupę ludzi kompetentnych,ambitnych i stuprocentowo swej pracy oddanych(taki przekaz daje spot reklamowy).Ta sugestywna historyjka ma sugeroweać być może,że standard do którego przyzwyczaił nas pan Karnowski nie przyświeca już nowemu kierownictwu,ale w świadomości odbiorcy ma się on utrzymać.
Niebezpiecznym przykładem zerwania ze standardami,które publicznej TV przyświecać powinny była relacja ze słynnego posiedzenia Sejmu ws katastrofy smoleńskiej ,kiedy to pokazując grzmiącego z trybuny sejmowej premiera,,wklejono,, klaszczącą galerię,podczas gdy mam nieodparte wrażenie,że te olklaski towarzyszyły wypowiedzi kogoś innego,zwłaszcza że media szeroko komentowały reakcje galerii na agresywną retorykę Tuska,która miała być daleka od aprobaty.
Niestety obawiam się,że ,,odmrożenie,, pani Wyszyńskiej i postawienie jej na tak ważnym stanowisku nie wyjdzie rzetelności głównej audycji informacyjnej TVP na zdrowie,ale to już nie mój problem.
Jak nie chodzę do kina na ,,Wajdę,, nie kupuję książek Lisa,czy Makłowicza tak samo przestałem oglądać ,,Wiadomości,, bo indoktrynacji jako pamiętający czasy PRL mam po wyżej uszu i pod żadnym pozorem jej w obecnej rzeczywistości akceptować nie zamierzam.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)