Iwona Szymalla wygrała los na loterii,bo ze skromnej prowadzącej niedzielny program katolicki ,,Między ziemią,a niebem,, oraz zapowiadającej kolejne audycje telewizyjnej spikerki stała się pod nowym kierownictwem TVP gwiazdą,której powierzono kierowanie telewizyjną ,,jedynką,,.
Musiała ona mieć kwalifikacje,których moje mało wprawne oko przeciętnego oglądacza nie dostrzegło,ale dzisiejszy odcinek wspomnianego programu katolickiego nieco otworzył mi oczy na walory,jakimi pani Szymalla zabłysnąć mogła przed władzami ,,odzyskanej,, TVP.
Otóż wśród wielu niby niewinnych informacji obracających się wokół tematyki kościelnej wspomniano nagle o rozwiązanej mocą ustawy komisji majątkowej zajmującej się zwrotem zagrabionego KK majatku.
Notka zaczynała się od lakonicznej informacji o co chodzi,po czym bez podania kontyekstu(majątek Kościołowi zagrabili bezprawnie komuniści ) wyliczano milionowe kwoty i kilometry kwadratowe zwróconych gruntów,po czym z krytycznym resume odnoszącym się do prac komisji wklejony został Maciej Gdula z ,,KP,,
Materiał moim skromnym zdaniem zmontowany został w taki sposób,aby odbiorca odniósł wrażenie,że KK bezpodstawnie otrzymuje jakieś grunty i nieruchomości i to w czasach szalejącego kryzysu,kiedy reszta musi zaciskać pasa.Przytaczane bez kontekstu liczby wzmacniają tylko poczucie zazdrości i braku akceptacji dla KK i jego starań.Komentarz Gduli bez zdania strony przeciwnej dopełnia obraz tej małej medialnej manipulacji i w środku tego wszystkiego szfowa Szymalla z nowym lookiem i wymłodniała niczym premier z plakatu.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)