Na początek krytyka Kuczyńskiego pod adresem krytykantów PO.Jeśli komuś nie odpowiada bełkotliwy charakter jego pisaniny,to tłumaczę,że autor jest podobno profesorem i sądząc po wieku musiał ten tytuł otrzymać jeszcze przed rokiem 1989.To oczywiście niczego nie sugeruje,ale byc może coś niecoś do myślenia daje.
Otóż pan Kuczyński pisze tak:
,,To najnowsze wzmocnienie ataku jest bardzo wiarygodne, bo atak idzie od osób i kręgów, które były bliskie Platformie. I nie ma tu nic do rzeczy słuszność czy niesłuszność krytyk ze strony zwolenników. Nawet jeśli one byłyby całkowicie słuszne, to i tak pozostaje pytanie o skutki, z punktu widzenia atakujących, w czasie gdy intensywnie kształtują się postawy wyborcze, które wyznaczą kurs Polski na najbliższe lata. Czy rezultaty będą te, których oczekują?
Krytykę Kuczyński osadza w realiach,gdzie za rogiem czai się partia antysystemowa i niedemokratyczna(jak po raz kolejny i przy aprobacie prowadzącego stwierdził tow.Kalisz w radiowej ,,trójce,,) i pisze tak:
,,Na szczęście spadkowi PO nie towarzyszy wzrost notowań PiS, partii, która pod kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego nie jest partią opozycji, lecz rebelii i odwetu na wrogach, bardziej wymyślonych niż rzeczywistych.
I dalej:
,,Groźby dla kraju ze strony tej partii nie wolno jednak lekceważyć i szkodnictwem jest wszystko, co tę uzasadnioną, pozytywną wrażliwość i czujność ludzi podważa, co ją bagatelizuje i osłabia. Jeżeli ataki na Platformę na niedługo przed wyborami uderzą w skuteczność antypisowskiej wrażliwości, wówczas staniemy przed poważnym niebezpieczeństwem, jakim byłby powrót tej partii i jej szefa do władzy.,,
Ostatecznie konkluduje swój apel nastepująco:
,,Wyznaczyłem sobie tu karkołomną rolę. Czytelnik zarzuci mi, że wzywam do samocenzurowania się komentatorów, że chcę zamykać im usta. Ust zamykać nie mogę i nie chcę, ale to prawda, wzywam do specyficznej samocenzury. Nazywa się ona rozwagą w tym, co się mówi i pisze. To jest samocenzura specyficzna, bo robiona nie z myślą, że gdzieś jest cenzor urzędowy, który i tak chwyci za nożyczki, lecz ze świadomością siły słowa.,,
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75515,9109569,Pulapka_ataku_w_czas_wyborczy.html#ixzz1EcGru1mB
Co do pana Żakowskiego to portal wpolitycepl drukuje wycinek z jego artykułu utrzymanego w podobnym tonie,co ten Kuczyńskiego,ale ostatnie zdanie przynosi jednak nową jakość i stawia pytanie:
Kogo red.Żakowski miał na mysli formuując te słowa?
,,Oraz dlaczego trzeba im ją było odebrać.,,
Chodzi oczywiście o czasy rządów Kaczyńskiego,którym to bez poparcia swej tezy faktami i wbrew temu co ustaliły do tej pory komisje śledcze tak ochoczo zakładane w 2007r.a którym to czasom Żakowski przypisuje niesamowite ,,zbrodnie,,.
Pytanie kto jest zagrożeniem dla demokracji,czy PIS z Kaczyńskim,któremu do tej pory żadnego grzechu nie udowodniono czy Kuczyński namawiający do powstrzymania się z krytyką rządu PO,bo może to pomóc opozycji pisowskiej i wreszcie Żakowski,którego sugestia o konieczności odebrania Kaczyńskiemu władzy wskazuje na istnienie jakiegoś frontu,czy może układu,dla którego PIS był zagrożeniem,ale nie demokracja?akowskiego tutaj:http://www.wpolityce.pl/view/7525/Zakowski__Tusk_ni_brat_mi__ni_swat__ale_grzecznie_prosze__odwalcie_sie_od_niego.html


Komentarze
Pokaż komentarze (10)