Skoro zapiwiadana ofensywa jesienna okazała się raczej ofensywką,do czego przyczynił się zapewne sam Donald Tusk przenosząc się do Sejmu,żeby patrzeć posłom na ręce,(a jak komuś patrzy się na łapki to wiadomo,że nic nie wychodzi) trzeba było (zwłaszcza w wyniku krytyki sedna tej ofensywki,czyli debaty o OFE) odwrócić uwagę społeczeństwa od jesiennej ofensywki i przekuć ją na wiosenną ofensywę,przynajmniej w wrsji propagandowej.
Czy można sobie wyobrazić lepszy czas na podsumowanie kadencji koalicji liberałów z partią,która może z każdym (co stawia ją w awangardzie postępu) jeśli nie wiosenne przesilenie z piękną pogodą,kiedy wszystko budzi się do życia?
Donald wiedział,że będzie to strzał w dziesiątkę i miał rację,bo nikt już nie pisze o OFE,a wszyscy mówią o szczerym wyznaniu premiera w ,,konfesjonale,, na Cz....ej.
Ostatnio był on przez to środowisko podszczypywany,a czy premier priwislanskiego kraju może pozwolić sobie na to,żeby w okręcie flagowym koncernu,gdzie Wajda ma swoje udziały pisano o nim źle?
Czy polski ,,Le Monde,, i jego uwagi pod adresem rządu można ot tak sobie zignorować?
Oczywiście nie, czego doświadczył premier Kaczyński kończąc pod ciężarem medialnej nagonki min tego własnie ,,okrętu,,
Donald Tusk musiał więc działać i to szybko..
Krótko przed wywiadem premiera skorygowano sondaże,żeby osadzić jego słowa w sprzyjającym kontekście,który pozwolił mu na szczere bicie się w piersi i przejście do kontrofensywy.
Donald Tuska zaczął pięknymi słowami: ,,Miałem i mam proste marzenia. (...) Marzyłem o tym, żeby doczekać czasów, w których największym narodowym wyzwaniem będzie podniesienie poziomu życia polskiej rodziny.
Wspaniały początek,ale skoro mówi to szczerze to powinien podać się do dymisji,wyjechać do Peru na 4 lata i pozwolić zrealizować swoje marzenie komu innemu,bo przecioeż nie kto inny,jak rząd Tuska podniósł niedawno podatek VAT,co prowadzi do lawinowych podwyżek cen wielu produktów.
Zrobił to oczywiście w trosce o przyszłe pokolenia i ,, podniesienie poziomu życia polskiej rodziny,,.
No ale nie zwracajmy uwagi na szczegóły bo oto dalej z ust człowieka,którego nie interesowała ideologia,a ,,tu i teraz,, wszystkich chyba Polaków padają następujące słowa:,,Już nie walka o byt narodu czy przetrwanie państwa, nie ratowanie od upadku, ale rozwój. Czas pokoju i budowania dostatku,,.
Tu lekko zdębiałem,bo jeśli jest to zagajenie do podsumowania kadencji,to co czekać nas może w zapowiadanym za tydzień expose II ,kiedy to miłościwie nam panujący objawi nam swą wizję przyszłości,w której zapewne szczęśliwości nie będzie końca,a ludziom będzie żyło się dostatniej,niż kiedykolwiek.
Tusk nie chce już więc walczyć o byt narodu,czy przetrwanie państwa,bo ono jak wiemy zdało egzamin (w kwestii pogrzebów i likwidacji skutków powodzi domniemam) ale stawia na rozwój i budowanie dostatku w czasie pokoju.
Bełkot straszny,pod którym kryje się nic i wszystko.Taka trampolina do skoku w surrealistyczną rzeczywistość,którą chce nam sprzedać premier,a którą można będzie tweórczo rozwijać i to w dowolnym kierunku na potrzeby konkretnego etapu.
Lepper mówił językiem prostego człowieka,ale mówił w gruncie rzeczy to samo,co głosi dzisiaj Tusk.
Różnica jest tylko w formie,ale populizm ten sam.
Karmienie ludzi pseudointelektualną papką,nawiązującą momentami do wielkich tego świata to coś,co premier odtwarza najlepiej(odtwarza,bo nie wymyśla przecież sam) i to jest opakowanie .Jeśli chodzi o zawartość to realne działania nie mają nic wspólnego ani z wcześniej zapowiadanymi cudami,ani z doktryną liberalizmu,której Tusk i PO są podobno zwolennikami.
Racje ma chyba Ewa Thomson,która w wywiadzie dla ,,Uważam Rze,, określiła PO jako partię centroliwicową,która pozyskuje katolików obietnicami pokoju społecznego,awansu cywilizacyjnego i międzynarodowego bezpieczeństwa,aby popierali oni rozwiązania ciągnące Polskę w lewą stronę.
PO nie walczy bowiem z tradycją w sposób,jaki czyni to SLD,ale odnosi się do niej z rezerwą,widząc w niej hamulec dla postępu i modernizacji,a to jest skręt w lewo.
Niby rzeczy oczywiste,ale dlaczego tedy uważa sie PO za prawicę?
Tylko dlatego,że jest tam poseł Gowin?
Więc jeśli nie mamy do czynienia z prawicą to może i solidarnościowe korzenie to tylko mit dla ubogich?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)