Pytanie niby kuriozalne,bo odnosie się do największej partii opozycyjnej,której popularność jest na tyle duża,że w różnych ,,sondażach,, uzyskuje od 25-30% ludzi,którzy deklarują głosować na nia w najbliższych wyborach parlamentarnych.
Jednak musimy wziąć pod uwagę,że nawet niepoprawny optymiści i apologeci III RP dostrzegają od czasu do czasu fasadowość naszej młodej demokracji,a krytycy mówią wprost,że jest kapitalizmem kompradorskim , za którego fasadą stoją tajne peerelowskie służby.
Jak pokazuje casus Węgier ,,stara Europa,, nie koniecznie akceptuje każdy wynik wyborczy w krajach Europy Wschodniej i nawet w Polsce w latach 2005-2007 z akceptacją wyboru Polaków był delikatnie mówiąc problem.
Ostatnio wszystkie media,bo publiczne już raczej niczym nie różnią się od prywatnych w kwestii traktowania PIS grają na jednym fortepianie i wspólnym mianownikiem większości komentarzy dotyczących tej partii jest wykazanie antydemokratycznego charakteru retoryki Jarosława Kaczyńskiego ,innych członków PIS i ludzi ją wspierających.
Ryszard Kalisz ze swym twierdzeniem ,,PIS jest antysystemową rebelią,,nie był prekursorem w sygnalizowaniu pewnego niekonstytucyjnego charakteru,jaki rzekomo ma cechować zachowanie liderów PIS.
Wcześniej to samo mówił poseł Palikot,Niesiołowski i wielu komentatorów i celebrytów.
Kilka dni temu Lech Wałęsa podparł swą wysublimowaną retoryką ten punkt widzenia sugerując,że PIS daży do zamachu stanu,to samo sugerowały ostatnie audycje obiektywnego dziennikarza Tomasza Lisa,czy audycja w ostatni piątek wieczorem w stacji,gdzie reżyser ma przyjaciół gdzie poseł Gowin,min. Lityński odsądzali posła Girzyńskiego od czci i wiary,co wspierał swymi prowokacyjnymi pytaniami prowadzący.
W tej audycji,jak i w wielu innych w tej stacji dla podparcia tezy wystąpił apolityczny socjolog prof.Wielecki,którego apolityczność polegała na tym,że wszystkie swoje racje formułował pod adresem Girzyńskiego wykazując w niemal każdym zdaniu niedemokratyczność działań jego partii.Przypominało to trochę cytowanie przekazów dnia,jakie codziennie wydaje podobno ,,biblioteka,, Ostachowicza,aby posłowie partii rządzącej wiedzieli z jakiego klucza śpiewać należy.
Takie działania nie są przypadkiem i przypominają działana róznych ruchów ,,społecznych,, których aktywność miała odsunąć w 2007 PIS od władzy.De facto potwierdził to Jacek Żakowski.
Pojawia sie jednak pytanie do czego oprócz retoryki posunie się establishment III RP przed nadchodzącymi wyborami,bo że sytuacja może być groźna wskazują badania opinii publicznej.
Tym razem sytuacja gospodarcza i finansowa Polski nagania wyborców PIS-owi co czyni sytuację PO/PSL przed wyborami jeszcze bardziej trudną.
Do czego III RP jest w stanie się posunąć,aby jak PRL z Jaruzelskim zapewnić sobie dalszą egzystencję,konfitury władzy i poklask zagranicy pokażą najbliższe miesiące,ale że coś wisi w powietrzu(rozwiązanie siłowe wobec PIS) wydaje się byc poza dyskusją.
Nie podzielam tu do końca optymizmu Ziemkiewicza i Ufki,którzy cieszą się na widok ,,pełnych portek,, salonu i jestem pewien,że zrobi on wszystko,aby te portki opróżnić.



Komentarze
Pokaż komentarze (25)