Fundacja Wiedza Lokalna opublikowała ,,raport mniejszości,,którego podstawą była analiza 10 milionów wpisów na trzech głównych polskich portalach internetowych.
Stwierdzono,że posty zawierające wrogie emocje wobec mniejszości etnicznych,religijnych,czy narodowościowych stanowią UWAGA! 0,86 % wszystkich przeanalizowanych postów.
To pocieszające,ale żebyśmy nie popadli w samozachwyt pan dr. Marek Troszyński z owej fundacji (koordynator projektu) dodaje,że owe 0,86 % to 60% wszystkich postów dotyczących wspomnianych wyżej mniejszości.
Dalej nadmienia,że najwięcej wypowiedzi zawierających negatywne emocje skierowanych jest pod adresem Żydów (21,2 tys.) ,Rosjan (17,8 tys.),homoseksualistów (12 tys.) oaz Niemców (10 tys.).
Jakoś ów raport nie badał postów nacechowanych nienawiścią w stosunku do zwolenników PIS-u,a jest to też podobno mniejszość,ale może nie tak ważna ,jak Rosjanie,czy Niemcy.
W artykule na ten temat w ,,Polska the Times,, nie ma też nic o tym,jak wypadamy na tle innych państw,a byłoby to interesujące o tyle,że pokazywałoby Polskę w szerszym kontekście.
Raport ów jednak wystarczył SLD,żeby zaczęła domagać się penalizacji mowy nienawiści w stosunku do mniejszości, w tym seksualnych.
Łatwo wyobrazić sobie skutki takiego pomysłu zwłaszcza wziąwszy pod uwagę kuriozalność tak wielu wyroków sądowych w III RP.
Propozycja SLD miałaby jeszcze jeden aspekt.
Organizacji typu FWL powstawałyby jak grzyby po deszczu i prześcigały się w drukowaniu kolejnych raportów,ale zanim by do nich doszło należy się spodziewać zwiększonej inwigilacji w internecie i dalszego ograniczania wolności słowa.
Podobnej kwestii poświęcił swój poniedziałkowy program w ,,trójce,, Kuba Strzyczkowski,który na warsztat wziął tym razem reakcję internautów na niewybredny wpis pana Hołdysa dotyczący Jarosława Kaczyńskiego.
Wpis musiał być przegięciowy,bo prowadzący nie zacytował go w całości.
Cała audycja poświęcona była jednak (o dziwo) nie skandalicznej,jak domniemam publikacji Hołdysa,ale reakcji na nią internautów.
Czy nie jest tak,że głos celebrytów jest bardziej znaczący i bardziej godny napietnowania( jeśli przekracza granice),bo jest to przecież grupa z którą ludzie się często identyfikują ?
Niestety pietnowana jest głównie reakcja sieci i nie mogę oprzeć się wrażeniu,że jak w przypadku walki z terroryzmem tak i tu szuka się pretekstu,żeby zwiększyć nacisk na właścicieli portai internetowych,a tym samym dąży się do ograniczenia swobód obywatelskich.
Oczywiście dla naszego dobra.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)