Tak powinien brzmieć nagłówek wszystkich gazet i napis na żółtym pasku telewizyjnych serwisów informacyjnych,gdyż sprawy zaszły chyba dalej,niż można tego było się spodziwać,ale nie brzmią i obawiam się,że długo nie zabrzmią.
Sytuacji,która sprokurowałaby taki lidy wymaga też racja stanu,powaga urzędu i postrzeganie Polski za granicą.
To ostatnie nie powinno być głównym wyznacznikiem naszych działań,czy wyborów,ale w przypadku obecnego najemcy Belwederu trzeba i ten aspekt uwzględnić.
Ale od poczatku.
Nie chcę tu przytaczać wszystkich wpadek i gaf obecnego prezydenta,bo wszyscy mniej lub bardziej są ich świadomi,ale odnosząc się do artykułu Doroty Kani z ostatniej ,,Gazety Polskiej,, stwierdzam,że jeśli rewelacje o stanie zdrowia Bronisława Komorowskiego miały by się potwierdzić,to skorelowane z jego zachowaniem w czasie piastowania najwyższego urzedu w państwie dają podstawę do najwyższego zaniepokojenia i konieczności nakłonienia głowy państwa do dymisji.
Dorota Kania przytacza,że wobec choroby prezydenta coraz większy wpływ na sprawy państwa mogą zyskiwać jego tzw. doradcy,którzy przecież nie pochodzą z wyboru,ale zostali nominowani na swe stanowiska.Posiadają więc inną legitymację.
Komorowski ma być więc poważnie chory i jego stan zdrowia ma się nawet pogarszać,co potwierdzać mają lekarze.Chodzić ma o problemy kardiologiczne,zmiany miażdżycowe i cukrzycę.
Efektem postępującej choroby miała być zła kondycja(opuchnięta twarz i opadnięta powieka) prezydenta podczas wywiadu,jaki prowadziła z nim pani Czajkowska 1 kwietnia tego roku .
Komorowski miał być częstym gościem szpitala MSWiA,oraz Instytutu Kardiologii w Aninie.
Kania na karb choroby Komorowskiego zrzuca liczne ,,black auty,, głowy państwa,językowe lapsusy i dziwne zachoawania.
Jednocześnie wart przypomnienia jast fakt ,że stan zdrowia praezydenta nie stanie się przedmiotem ogólnej wiedzy,bo został utajniony.
Jakie mogą być tego konsekwencje trudno przewidzieć,ale lepiej dmuchać na zimne i zamiast nawoływać do delegalizacji PIS powinniśmy się zastanowić czy nie wieksze zagrożenie dla demokracji stanowi obecnie Bronisław Komorowski,jako najważniejszy urzędnik w Polsce?
Czy mamy do czynienia z tykającą bombą?



Komentarze
Pokaż komentarze (11)