Obawiam się,że Donald Tusk sprawą chęci ostrego potraktowania kibiców z syndromem ADHD strzelił sobie w stopę,ale ponieważ jestem wobec pana premiera życzliwy podsunę mu wyjście z tej podbramkowej sytuacji.
Premier ,jak zrobił to po krytyce linii jego partii przez naczelnego pisma z laskami pana Mellera,powinien zaproponować kibicom,a zwłaszcza autorom treści banerów,krytycznych wobec osoby Donalda Tuska i rządu spotkanie w celu wyjaśnienia rozbieżności i zbliżenia stanowisk.
Jak wiadomo po spotkaniu pan Meller śpiewał już z innego klucza,więc o wynik spotkania z kibicami premier może być spokojny.
Jeśli jednak pan Ostachowicz,bo to on podobno decyduje o tym,co premier robić i mówić powinien,stwierdzić miałby,że takie spotkanie nie daj Bóg uwłaczałoby godności premierowskiego urzędu to mieć będzie premier jeszcze jeden problem.
Zapytam bowiem dlaczego Tusk spotyka się z ,,celebrytami,, kontestującymi aspekty jego polityki,a z kibicami spotkać się nie zamierza?
Tu radziłbym kibicom (miałoby do spotkania nie dojść) wystąpić do Helsińskiej Fundacji,albo innej organizacji dobroczynnej w celu zrobienia przez nią ,,rabanu,, bo premier najwyraźniej wprowadza w kraju podział na lepszych(których do ucha dopuszcza) i tych gorszych,którym wypowiada walkę.
No panie premierze,wybory tuż ,tuż,więc co pan zrobi?



Komentarze
Pokaż komentarze (6)