Jak podają branżowe portale oglądalność pierwszych trzech odcinków (po wakacyjnej przerwie) propagandowej hucpy nadawanej o zgrozo za pieniądze podatników w każdy poniedziałek wachała się w granicach 2 milionów,co jest o ok. 700 tys. mniej niż w porównywalnym czasie ubiegłego roku.
Czyli 700 tys. naszych rodaków przejrzało na oczy i czekamy na refleksję pozostałych?
Jeśli dodamy do tego,że pismo przez ,,pięknego Tomka,, redagowane mimo rasowania wyników sprzedaży nie odniosło sukcesu,jaki wydawca sobie po zatrudnieniu byłego kandydata na prezydenta wymarzył to nie wykluczone,że zapatrzony w siebie celebryta zasili wkrótce szeregi cierpiących na depresje.
Sfrustrowany już teraz wydaje się podredaktor nadredaktora,czyli pan Stasiński ,który jako reprezentant swojej gazety powrócił do komentowania bieżących wydarzeń w coniedzielnej audycji ,,Loża prasowa,,.
Piszę powrócił,bo w wyniku tzw. kłótni w rodzinie,przedstawiciel ,,GW,, otoczony został kordonem sanitarnym ,czyli wykluczony był z komentowania na kilka tygodni.
Powrót okazał się arcyciekwawy,bo pan Stasiński kontrując niemal każde słowo red. Lisickiego(uważanego do niedawna za naczelnego pisma prawicowo-konserwatywnego) w pewnym momencie wyznał,że nie lubi PIS i będzie go zwalczał wszelkimi dostępnymi sposobami,czy jakoś tak.
Niby wiedziało się o tym od dawna,że linia gazety i PIS jakoś nie pasują do siebie,ale taka ostentacja to mimo wszystko coś nowego.
Przedwczoraj zobaczyłem reklamę ,,gazety,, do której kupowania zachęcała mówiąca facjata pana Stasińskiego i wydaje mi się,że teraz rozumiem jego nerwowość.
Wynika ona zapewne ze spającej sprzedaży ,,gazety,, i rosnących sondazy dla Prawa i Sprawiedliwości.
To tak na marginesie dyskusji o stanie polskojęzycznych mediów w Polsce.



Komentarze
Pokaż komentarze