W zasadzie nic mi się tu nie podoba i wszystko mnie drażni.
Z nikim nie można się dogadać, bo każdy ma jakieś swoje fochy.
Kiedyś tego tak nie odbierałem, ale im dłużej tu siedzę to mi się wszystkiego odechciewa.
Czsem jednak jest przytulnie, zwłaszcza zimą przy kominku, ale i latem, bo z balkonu widać piękny ogród sąsiada.
Chyba pomaluję ściany w moim salonie to mi się znów spodoba, a skoro mi teraz przestał odpowiadać to mam jeszcze dwa inne pokoje, gdzie mogę spędzać czas.
A dogadanie się z innymi zostawię na Wigilię, może wtedy się uda.


Komentarze
Pokaż komentarze (35)