Kwestia dalszego "przywództwa" Tuska lub Gowina w strukturach PO
Tuska - Gowina wygrana lub przegrana, nie oznacza zmian w "roli partii" którą oni reprezentują w trwającym procesie skrytego demontażu Państwa Polskiego, i przejmowania przez EU kluczowych decyzji dotyczących losu obywateli konsekwentnie likwidowanego Państwa Polskiego.
Wzorem dla politycznej strategii "utrzymania się przy władzy" przez Platformę Obywatelską - są "sprawdzone" techniki "historycznej matki" = poprzedniczki platformy Obywatelskiej czyli PZPR. Używanie techniki wprowadzania "odnowy" jako elementu osłabiającego narastające oddolne niezadowolenie społeczeństwa, spowodowane niesprawdzającą się = błędną polityką społeczno-gospodarczą to wielokrotny "manewr" komunistów, skutecznie (na pewien czas) jak uczy historia spajający/łączący "partyjne szeregi".
Należy w tym miejscu uświadomić sobie, że model sprawowania władzy przez PO odbiega znacznie od modelu PZPR, ponieważ liczba członków "partii" jest znacznie niższą od liczby członków partii rządzącej za czasów władzy PZPR. Dlatego w wyborach, PO musi polegać jednocześnie w 100% na swoich członkach oraz (co najmniej) w 35 % na swoich tzw. "zwolennikach" . Pomimo stosowania wszelkich możliwych manipulacji wynikami samych wyborów, bez istotnego/licznego poparcia "zwolenników" Platformy Obywatelskiej, wygranie jakichkolwiek wyborów nie będzie możliwe.
Przywódcy PO doskonale zdają sobie z tego faktu sprawę , dlatego właśnie pojawienie się Gowina ( w trudnym dla PO czasie ) w roli kontrkandydata na przywódcę = "odnowiciela" Platformy Obywatelskiej to szyta grubymi nićmi desperacka próba ratowania obrazu Platformy Obywatelskiej, co miałoby spowodować wzrost społecznego "poparcia" dla Platformy Obywatelskiej w szeregach jej "zwolenników".
Jeśli chodzi o partyjnych członków -ci są zawsze w 99% "za" będąc w znakomitej większości uwikłani w tak znaczną ilość "przekrętów" że ich lojalność jest niejako "zagwarantowana". Łączna liczba wspomnianych "przekrętów" po dodaniu coraz bardziej oczywistego dla większości społeczeństwa gigantycznego "Matactwa Smoleńskiego" zaczęła przekraczać społeczną akceptacje, pomimo usilnych propagandowych starań tak usłużnych dla PO "Mediów".
Pogłębiający się kryzys gospodarczy jest niewątpliwym katalizatorem zmian nastrojów opinii publicznej . Skutkiem powyższego, jest zbliżający się koniec mitu "aby żyło się lepiej" który zaowocuje wkrótce, nieuniknionym odsunięciem Po od władzy = pozbyciem się przez broniący się instynktownie organizm RP - tego szczególnie żarłocznego PASOŻYTA



Komentarze
Pokaż komentarze (18)