Panie prezydencie Bronisławie Komorowski, proszę nie planować żadnej wizyty we Francji.
U nich takie tanie jaja, że to już są jaja. Mogą nie uszanować garnituru, a jajek nie pożałują (szczególnie w tak niskiej cenie). A do tego BOR-owcy, to pewno szkoleń antyjajecznych jeszcze nie przeszli i certyfikatu nie mają. Lepiej Francję omijać szerokim łukiem.
Francuscy hodowcy za kilogram jajek (od 15 do 18 sztuk) dostają obecnie 75 eurocentów, podczas gdy koszty produkcji dochodzą do 95 eurocentów. Produkcja według farmerów jest zbyt duża i napędza spadek cen skupu.
1 euro = 4,18977801 złotego polskiego
Producenci jaj w ramach protestu rozbili wczoraj 100 000 jajek (ciekawe, czy ktoś to policzył) przed urzędem podatkowym w miejscowości Carhaix-Plouguer.
Jak żyć w tej Francji?

foto:AFP PHOTO


Komentarze
Pokaż komentarze (2)