Fajnie jest być panem ministrem Sikorskim, On to potrafi z najdrobniejszych spraw czerpać radość. Idzie sobie drogą i trafia na głęboką, dyktą przykrytą dziurę– co za radość! Wyciąga smartfon i na ćwirćwira się loguje: -„ po drodze dziura, muszę ominąć – Polska w budowie”. I nie jest to specjalnie reglamentowana przyjemność, w ciągu jednego dnia spotyka Go wielokrotnie. Szczęśliwy człowiek.
Po drodze, między dziurami można kolorowe ulotki porozdawać.
-Jaka Panie pogoda?, czasami jakiś obdarowany zagadnie
-Co tam pogoda a o 300 mld porozmawiać, to nie łaska? No i Polska w Budowie, proszę Pana, w Budowie, czuje Pan blusa?
To dopiero fajna rozmowa jest, tym bardziej, że nie musi dawać tej kasy z własnej kieszeni. On po prostu o nią ładnie poprosi a my skonsumujemy, mlask! Nasz dobroczyńca.
To wielka radość tak móc uszczęśliwiać ludzi
Fajnie jest być panem premierem, On wie, że jak Go drugi raz wybiorą to On jest gościu. Dwa razy - to spelnia faceta :D. Coś takiego powiedział, poważnie. Nie trzeba się martwić obietnicami niespełnionymi, zielonymi wyspami, rozwojem gospodarki. Najbardziej docenionym przez samego premiera własnym sukcesem, będzie utrzymanie się przy władzy.
Fajnie jest być rządem, który nie musi jakimiś dyrdymałami głowy sobie zawracać.
Pomyśli, pomyśli, język wysunie i pomysły na przyszłość zapisze: - łupkowy gaz na emerytury, 300 mld dla reszty. Ach ambitny ten program i jaki rozwojowy :D.
I trochę poważniej. Nikt nie daje pieniędzy za nic, w tym sensie być może rzeczywiście więcej kasy PO wynegocjuje – smacznego. Źle zainwestowana kasa może być kamieniem u szyi, jeśli nie stać na utrzymanie tego co się za nią kupi. No ale zawsze pozostanie gaz łupkowy więc „damy radę”
pozdrawiam





Komentarze
Pokaż komentarze